Michael H. Brown "Po drugiej stronie"


Autor: Michael H. Brown
Tytuł: "Po drugiej stronie"
Tytuł oryginału: "The Other Side"
Wydawnictwo: Wydawnictwo M
Rok wydania: 2013
Liczba stron: 252

Michael H. Brown, dziennikarz śledczy, katolik, postanowił zebrać w jednej książce świadectwa osób które przeżyły śmierć kliniczną, aby w ten sposób stworzyć w miarę spójny obraz zaświatów, jaki wyłania się z tych wizji. Interesowały go wspomnienia osób w różnym wieku, różnych wyznań, żyjących współcześnie oraz przed wielu laty. 

Śmierć kliniczna to bardzo interesujące zjawisko - niezależnie od tego, czy uważamy ją za reakcję organizmu wywołaną lekami, czy też za prawdziwe doświadczenie. Jest to tym bardziej ciekawe, że relacje wielu osób bardzo często zgadzają się ze sobą, również co do szczegółów. Tunel, światło w tunelu, cudowne krajobrazy, niebiańska muzyka, zmarli krewni wychodzący na spotkanie, rzeczy, które nawet ciężko opisać posługując się ludzkim językiem... Czytałam o tym wszystkim z fascynacją, a niekiedy z lekkim niedowierzaniem. 


Przed lekturą trzeba wziąć pod uwagę fakt, że autor jest katolikiem i na wszystkie zgromadzone relacje patrzy właśnie z perspektywy chrześcijanina. Początkowo myślałam, że książka będzie po prostu zbiorem opowieści osób, które przeżyły śmierć kliniczną. Jest jednak nieco inaczej - tego typu świadectwa przeplatane są opiniami Michaela H. Browna, które niejednokrotnie wysuwają się na pierwszy plan. Entuzjastyczne komentarze autora, zachwyconego wizjami nieba, mogą czasem trochę przeszkadzać. Z drugiej strony - czy można pisać o raju, nie wykazując przy tym choćby odrobiny entuzjazmu?

Książka jest dobra, z pewnością będzie cennym źródłem informacji dla osób zainteresowanych tematem. Możliwe, że w pewne opisane w niej rzeczy ciężko jest uwierzyć. Nie można się jednak nie zgodzić z jej ogólnym przesłaniem (wynikającym również z wizji, jakie mają ludzie przenoszący się na chwilę w zaświaty) - im lepsi będziemy teraz, im więcej będziemy kochać, tym cudowniejsze rzeczy czekają nas po śmierci.

Książkę otrzymałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa M

Wszystkim osobom odwiedzającym ten blog chciałabym życzyć naprawdę radosnych, pełnych miłości Świąt Bożego Narodzenia. I, oczywiście, dużej liczby dobrych książek znalezionych pod choinką;)

 
______________________________
Źródła zdjęć:
1. Produkcja własna

15 komentarzy:

  1. Czytałam i również spodziewałam się, że to relacje wysuną się na pierwszy plan. Ogólnie jednak książka jest z pewnością warta uwagi :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Rzeczywiście śmierć kliniczna to niecodzienny i interesujący temat, ale nie jestem pewna co do perspektywy z jakiej pisze katolik. Jeśli pisze to jako osoba religijna nie jest za bardzo obiektywny, a książka jak dla mnie na tym traci. Raczej się nie skuszę.
    Tobie również wesołych świąt i wszystkiego dobrego. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdrowych, spokojnych Świąt:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie osobiście intryguje śmierć kliniczna. Jestem ciekawa, czy wtedy dana osoba widzi, co jest po ,,drugiej stronie'', dlatego chętnie zapoznam się z ową pozycją.
    Pozdrawiam i życzę Zdrowych, Wesołych Świąt!

    OdpowiedzUsuń
  5. Opowieści o śmierci klinicznej to jednak nie dla mnie. Czytałam może jedną książkę z takimi wspomnieniami, jednak "nie moje rejony".
    Wesołych Świąt!

    OdpowiedzUsuń
  6. Uważam, że to może być interesująca lektura i perspektywa katolicka nie będzie mi przeszkadzać. Chociaż chciałabym poznać też zdanie naukowców na temat śmierci klinicznej.

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam książkę "Życie po życiu", raczej dotyczy reinkarnacji. Ale ogólnie - to jest ciekawe, choć generalnie ja mam inne poglądy na te tematy... To znaczy: wierzę w śmierć kliniczną, gdyż jest to medycznie możliwe, ale nie wierzę w te dodatkowe "boskie" dodatki, że tak powiem... Choć książka mnie ciekawi - lubię takie rzeczy. Po pierwsze - bywają niezłym researchem do pisania własnych opowiadań, po drugie - poszerzają horyzonty, jednak :) Jeśli masz ochotę na coś mojego pióra to zapraszam na niedobre literki - pojawiło się krótkie, świąteczne opowiadanko bizarro ;)
    A Tobie wesołych, ciepłych, rodzinnych świąt - takich, jak sobie wymarzysz ;) I mnóstwa wspaniałych książek. Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  8. Zdecydowanie nie dla mnie. Może gdyby jak piszesz był to zbiór opowieści to byłoby ciekawie ale wplatane opinie autora zniechęcają mnie podwójnie.

    ps. bardzo ładne zdjęcie książki :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Książka raczej nie dla mnie. Na razie nie interesuję się powyższą tematyką. Wierzę, że jest Tam coś więcej, i to mi wystarcza.

    Tobie również składam najserdeczniejsze życzenia - cudownych świąt, mnóstwa powodów do radości oraz spełnienia wszystkich marzeń :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Tematyka śmierci klinicznej jest nad wyraz interesująca. Chętnie przeczytam tę książkę. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Myślę, że ta książka mogłaby mi się spodobać. Tematycznie bardzo intrygująca.

    OdpowiedzUsuń
  12. Niezbyt interesuje mnie ta tematyka. Jako część fabuły, owszem, ale same świadectwa tego zjawiska to raczej nie dla mnie. ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. zawsze interesowały mnie takie tematy także chętnie przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Dla mnie zdecydowanie TAK !! A końcowe słowa Twojej recenzji to najprawdziwsza prawda:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze, szczególnie krytyczne. Odpowiadam na nie, oczywiście jeżeli mam coś do powiedzenia na dany temat;)

Copyright © 2014 Miros de carti. Blog o książkach , Blogger