Szymon Hołownia "Holyfood"




Autor: Szymon Hołownia
Tytuł: "Holyfood, czyli 10 przepisów na smaczne i zdrowe życie duchowe"
Wydawnictwo: Znak
Rok wydania: 2014
Liczba stron: 144




Szymon Hołownia nadal w formie;) Tym razem nie proponuje nam tabletek z krzyżykiem, gry w monopol czy podróży last minute. W tej książce odwołuje się do dobrze znanej i niezwykle popularnej ostatnio formuły - książki kulinarnej. Nie znajdziemy tutaj długich teologicznych wywodów. Tylko 10 przepisów na to, jak uczynić nasze życie lepszym. Wiem, brzmi jak tytuł postu na blogu lifestylowym. I chociaż nic do takich stron nie mam, to jednak uważam, że przepisy Szymona są lepsze. Z jednej prostej przyczyny: odnoszą się do tego, co należy uzdrowić najpierw - do życia duchowego. A jeśli dusza nie będzie chorować, łatwiej nam będzie ogarnąć resztę.
"W sennych marzeniach widzę, jak w kraju rośnie kiedyś sieć punktów odkarmiana duszy pod znakiem takim, jak tytuł tej książki. Bo ona ma ci pokazać, gdzie szukać zdrowia, energii i siły. Ta książka jest po to, by ci powiedzieć, że masz być tym, kim mógłbyś być. Że Bóg jest prezesem twojego fanklubu"
No co? Miało być smacznie i zdrowo...

Obawiam się, że ten wstęp mógł zabrzmieć bardzo poważnie i zniechęcić Was do lektury. Ale jeśli znacie już styl Szymona Hołowni - bezpośredniość, poczucie humoru, oryginalne (dla niektórych szokujące) porównania - mniej więcej wiecie, czego się spodziewać. Mnie najbardziej zainteresowały rozdziały "Jak wysmażyć cuda" i "Jak mniej chrzanić bez sensu". I w tym momencie stosuję "dietę" z jednego z nich. Rezultaty są widoczne bardzo szybko, a to cieszy! Tym bardziej, że książka Szymona Hołowni trafiła w moje ręce w momencie, w którym było już ze mną kiepsko. Wiadomo, że nic nie przychodzi od razu i że cały czas trzeba nad sobą pracować (tak jak w przypadku zwykłej diety), ale wiadomo też, że warto;)

Nie przedłużając: to krótka, konkretna i pełna humoru książka. Chcecie zobaczyć, co kryje się za tą neonową okładką? Kliknijcie TUTAJ.

Ten post nie był sponsorowany przez wydawnictwo Znak ani przez Szymona Hołownię;)

TynipicTynipicTynipic
_______________
Źródła zdjęć:
1. http://lubimyczytac.pl/ksiazka/232523/holyfood-czyli-10-przepisow-na-smaczne-i-zdrowe-zycie-duchowe
2. unsplash.com

7 komentarzy:

  1. Bardzo cenię Pana Szymona za jego niezwykły światopogląd, dlatego chętnie zapoznam się z niniejszą publikacją, tym bardziej, że jest konkretna i pełna humoru, czyli tak, jak lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jedna z książek, na którą mam ochotę w ostatnim czasie :) Mam nadzieję, że zagości na mojej półce :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie czytałam jak dotąd żadnej z książek Hołowni, ale myślę to zmienić. Uwielbiam jego podejście do religii i duchowości, to jak się o niej wypowiada :) Nie przemawia przez niego fanatyzm, a najnormalniejsza w świecie chęć podzielenia się wiarą w bardzo przystępny sposób. Ten człowiek zachęca do siebie swoją postawą, a do tego poczuciem humoru, czegóż chcieć więcej od współczesnego "katolika" ? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, czego chcieć więcej?;) I właśnie to jest świetne - on jest dumny ze swojej wiary, naprawdę tym żyje i potrafi o niej w prosty i zabawny (i przede wszystkim normalny;) sposób opowiadać.

      Usuń
  4. Nie wiedziałam, że czytasz Hołownię. Też mam tę książkę, ale jakoś odłożyłam, choć wiem, że czeka mnie coś dobrego. Podziwiam Hołownię za jego błyskotliwość, styl, za wszystko, co tworzy. Chyba wreszcie też przeczytam... (mojego komentarza również nie sponsorował Znak ani Szymon ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeczytaj, przeczytaj - naprawdę warto (i kto teraz uwierzy, że nikt nas nie sponsoruje?;)
      Czytam Hołownię, już od dawna;)

      Usuń
  5. Bardzo lubię styl Hołowni, ale jego starsze książki jakoś bardziej do mnie przemawiały :) Holyfood oczywiście tez kupiłam, ale jeszcze nie czytałam :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze, szczególnie krytyczne. Odpowiadam na nie, oczywiście jeżeli mam coś do powiedzenia na dany temat;)

Copyright © 2014 Miros de carti. Blog o książkach , Blogger