Trzynaście linków #4

Nie mam dla Was żadnych linków związanych z nadchodzącymi Świętami. Za to, żeby wprowadzić nieco świątecznej atmosfery, postarałam się o odpowiedni dobór zdjęć. Zapraszam!



Bardzo dobry tekst analizujący postać pani Danvers. Ale UWAGA: to jeden wielki spoiler do "Rebeki" Daphne du Maurier. Dlatego, jeśli jeszcze nie czytaliście tej powieści, może sięgniecie po inny artykuł z serii "Baddies in books"?

Czyli nawiązania do książek Arthura Conan Doyle'a, obecne w serialu BBC. Mogliście je przeoczyć, a szkoda. Bardzo podoba mi się taka dbałość o szczegóły;)

"Be yourself. Everyone else is already taken". Serio?


Też tak macie?

Niesamowity zbiór krótkich historii ludzi, którym konkretne książki pomogły w trudnej sytuacji. Teraz wiem, że czasem nawet niezbyt mądra, mało wartościowa lektura może mieć dla kogoś duże znaczenie. 

Autorka blogu My little reflections nie tylko pisze o książkach, muzyce i filmie, ale też tworzy naprawdę piękne stylizacje. Tutaj ucharakteryzowana na Elizabeth Bennet. A gdzie pan Darcy?;)


Galeria wybranych zdjęć ze strony Humans of New York. Oczywiście wszystkie związane z książkami. 

Po co czytasz???

Bez czego nie możecie zacząć lektury? Jak się okazuje, niektórzy mają bardzo konkretną listę wymagań;)

Ostatnie zdjęcie...;)


Jeśli dobrze sprawdziłam, żadna z tych książek nie została do tej pory wydana w Polsce (oprócz "The future of us", która otrzymała fascynujący tytuł "Ty, ja i fejs"). W każdym razie - czy pomysły autorów nie są przerażające i takie... prawdopodobne?

Czy dziwne imiona bohaterów przeszkadzają Wam podczas lektury? Jesteście skłonni porzucić jakąś książkę właśnie dlatego, że irytują Was trudne do wymówienia czy wręcz śmieszne i bezsensowne imiona? Może jakieś przykłady?

Macie swoje metody? Lista ulubionych autorów, wyliczanka, losowanie...?

Na koniec, żebyście jeszcze bardziej poczuli świąteczny klimat, krótki film. Właściwie piosenka. Tak, tego pana znają już niektórzy moi znajomi, którym każę oglądać jego produkcje:P



TynipicTynipicTynipic
____________________
Źródła zdjęć:
1. http://www.pinterest.com/pin/486811040944358373/
2. http://www.pinterest.com/pin/458945018248311475/
3. http://www.pinterest.com/pin/499195939919513792/
4. http://www.pinterest.com/pin/548594798331208987/

15 komentarzy:

  1. Przeglądnęłam blog autorki posta: "W stylu Lizzie Bennet". Dziewczyna nieźle się bawi czytając lektury. I jej mama też:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się;) To świetne, że można czerpać taką przyjemność i inspirację z czytania;)

      Usuń
    2. Dzięki za umieszczenie linka do mnie! Naprawdę bardzo miło, że wielu osobom spodobała się ta stylizacja. :)
      Pozdrowienia! :)

      Usuń
    3. Nie ma za co dziękować - podoba mi się, więc polecam;)

      Usuń
  2. Odkryłam, że czasami jestem książkowym nerdem i niektóre sytuacje rzeczywiście mi się przytrafiły :P Jeśli chodzi o dziwne imiona to jeszcze nie widziałam strony z linku, ale już mogę odpowiedzieć, że nietypowe czy trudne imiona bohaterów nie zniechęcają mnie do lektury, chociaż nie lubię jak polscy pisarze wymyślają i np. inspektorzy kryminalni mają śmieszne i niepoważne imiona i/lub nazwiska.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, śmieszne imiona czy nazwiska potrafią rozproszyć i jakoś nie bardzo pasują do mrocznych (przynajmniej w założeniu) kryminałów.
      Czyli nie tylko ja jestem nerdem:P

      Usuń
  3. Dzięki za linki :D
    Wielu nie znałam :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Artykuł o tych swoistych rytuałach, które musimy wykonać, by zacząć w ogolę czytanie, jest bardzo ciekawy. Ja też mam takie swoje małe przyzwyczajenie, bez których czytania nie zacznę. No i również nie umiem czytać w autobusach czyt tramwajach, jeszcze w kolejce do lekarza to owszem. W wolnej chwili na pewno przeczytam artykuł o metodach wyboru książek i dziwnych imionach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to jest właśnie ciekawe: niektórzy (w tym ja) mogą czytać wszędzie i w prawie każdych warunkach. A inni mają konkretne wymagania, które muszą być spełnione żeby mogli cieszyć się lekturą.

      Usuń
  5. Na pewno za chwilę zajrzę do "Nie mogę czytać, bo herbata jest za daleko". Świetny pomysł!

    OdpowiedzUsuń
  6. Tekst o Sherlocku polecam :) Po co właściwie czytasz, to już ograne rozważania, ale też fajnie się czytało ;)
    A tak swoją drogą to nie wiem jakie imiona bohaterów są najbardziej irytujące. Nie zwracałem nigdy na nie większej uwagi. Masz jakieś propozycje? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ograne, ale napisane w dobry sposób;)
      Hm...też właściwie nie zwracałam na to uwagi. Chociaż wiem: przeszkadzają mi imiona w islandzkich książkach. Fakt, że oni tam naprawdę się tak nazywają. Ale ja nie potrafię tego przeczytać, o wymówieniu już nie wspomnę:P

      Usuń
  7. Dziękuję za umieszczenie linka do mojego wpisu! :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze, szczególnie krytyczne. Odpowiadam na nie, oczywiście jeżeli mam coś do powiedzenia na dany temat;)

Copyright © 2014 Miros de carti. Blog o książkach , Blogger