Joe Hill "Nos4a2"




Autor: Joe Hill
Tytuł: "Nos4a2"
Tytuł oryginału: "Nos4a2"
Wydawnictwo: Albatros
Rok wydania: 2014
Liczba stron: 750



"Każdy żyje w dwóch światach, prawda? Jest świat materialny... ale są również nasze własne prywatne światy wewnętrzne, światy naszych myśli. Świat zbudowany z idei, nie z materii, jest równie prawdziwy jak ten, w którym żyjemy, ale istnieje w nas. To pejzaż wewnętrzny. Każdy ma taki pejzaż i wszystkie one są powiązane w taki sam sposób, jak New Hampshire z Vermontem. I niektórzy ludzie mogą wjechać do tego świata myśli, jeśli mają odpowiedni środek transportu. Klucz. Samochód. Rower. Cokolwiek."
Witajcie w Gwiazdkowej Krainie! Tu Boże Narodzenie trwa przez cały rok, a wszystkie dzieci są szczęśliwe. Tu można codziennie popijać kakao, rano otwierać prezenty, a wieczorem śpiewać kolędy. W międzyczasie można bawić się w nożyczki dla włóczęgi, ugryź najmniejszego czy po prostu, nazywając rzecz po imieniu, w rozrywanie na strzępy dorosłych, którzy mieli nieszczęście trafić do tego miejsca. Zauważyliście już, że coś jest nie tak? Wszystko dlatego, że Gwiazdkowa Kraina jest pejzażem wewnętrznym Charliego Manxa, bardzo niebezpiecznego...człowieka? Chyba już nie. Manx przenosi się tam za pomocą Upiora, rolls-royce'a z 1937 roku o tablicach rejestracyjnych "Nos4a2". Nosferatu, czyli wampir. Porywa tam też dzieci, które same przemieniają się w prawdziwe upiory. Osobą, która może podróżować w podobny sposób - jednak przy użyciu ukochanego roweru - jest młoda Vic McQueen. Podczas wycieczek do swojego wewnętrznego pejzażu spotyka Manxa i udaje jej się doprowadzić do ujęcia tego szaleńca. Ale to nie koniec historii. Po latach Manx ucieka. I oczywiście chce się zemścić na dorosłej już Victorii.

Jeszcze dzieci czy już upiory?
Uff, opis fabuły może być nieco skomplikowany. Jakkolwiek dziwnie to wszystko brzmi, cała historia jest fascynująca. I łączy w sobie wiele elementów znanych z innych dzieł grozy. Zaczynając od tych kojarzący się z twórczością Stephena Kinga (ukochany dziecięcy rowerek, przeklęty samochód, mordercze dzieci, bernardyn), kończąc na prawdziwym przeglądzie postaci i motywów występujących w tej części kultury. Wampiry, psychopatyczni mordercy, porywacze... Joe Hill udowodnił, że jest zdolny do wszystkiego;) Połączył wymienione motywy w zgrabną całość i stworzył niezwykłą historię.

Styl Hilla w dalszym ciągu przypomina mi sposób pisania jego ojca. Ten pierwszy nie ma jednak gawędziarskiego zacięcia, tak charakterystycznego dla Stephena Kinga, i fabuła jego powieści jest znacznie bardziej dynamiczna.

Bibliotekarka!

Nie mam większych zastrzeżeń do tej książki. Jestem zauroczona całą historią, jej misterną konstrukcją, wprowadzeniem postaci bibliotekarki (i biblioteki jako jednego z ważnych miejsc akcji), rysunkami umieszczonymi przed każdym z rozdziałów (czasem też w samym tekście), odniesieniami do kultury i popkultury, w której Joe Hill świetnie się orientuje... Nie do końca spodobało mi się za to kilka fragmentów oraz sam finał powieści. Wolałabym, żeby pewne osoby nie zginęły, a inne nie miały większego wpływu na tę historię.

Psychopata. Nie widać?
"Nos4a2" to bardzo dobry horror, o wiele lepszy od poprzedniej książki Hilla zatytułowanej "Rogi". Zapewni Wam rozrywkę na kilka długich wieczorów. I nie zrażajcie się bożonarodzeniową tematyką. Tę powieść można czytać nawet w lipcu. Chociaż, jeśli podczas wakacyjnej lektury usłyszycie w radiu kolędy, radziłabym uciekać. Bardzo szybko. Inaczej Upiór może Was dogonić...

Moja ocena: 5/6

Książka przeczytana również w ramach wyzwania "Modern terror"



TynipicTynipicTynipic
________________
Źródła zdjęć:
1. http://lubimyczytac.pl/ksiazka/215414/nos4a2
2. http://subterraneanpress.com/uploads/NOS4A2_by_Joe_Hill_Interior_Wayne_and_Millie.jpg
3. http://subterraneanpress.com/uploads/NOS4A2_by_Joe_Hill_Interior_Maggie.jpg
4. http://subterraneanpress.com/uploads/NOS4A2_by_Joe_Hill_Interior_Bing.jpg

14 komentarzy:

  1. Mam tę książkę na liście i przyznam, że chciałam poczekać z czytaniem właśnie na okres Bożego Narodzenia. Ale tak mnie zachęciłaś, że chyba nie wytrzymam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dawno nie czytałem żadnego horroru, więc w sumie mógłbym sięgnąć po tą książkę

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem bardzo ciekawa tej książki, koniecznie muszę ją przeczytać, a wyłapywanie tych nawiązań do twórczości Kinga na pewno sprawi mi radochę. :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Właśnie NOS4A2 umilało mi ostatnie Święta ;) Świetna książka, a Joe Hill po raz kolejny udowodnił, że jest synem swego ojca. Strasznie jestem ciekawa jego kolejnych książek.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ooo, a ja miałam to czytać w święta i nie zdążyłam. Do następnych chyba jednak nie wytrzymam. Ale jeśli Boże Narodzenie trwa w tej krainie cały rok, to chyba nic nie szkodzi :) A w kolejce mam chyba jeszcze dwie inne książki Hilla, mam nadzieję, że też są dobre!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są dobre!;) Wprawdzie "Pudełko w kształcie serca" podobało mi się bardziej niż "Rogi", ale te ostatnie też mogę polecić. Chyba, że chodzi jeszcze o "Upiory XX wieku", czyli bardzo dobry zbiór opowiadań - sama przyjemność;)

      Usuń
  6. Im dłużej sobie powtarzam w myślach to "Nosfouratu", tym bardziej podchodzę sceptycznie do tych rejestracji... Ale faktycznie, pomysł szalony i może w okolicach świąt sobie przeczytam:3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, jak zwróciłaś na to uwagę, to brzmi dziwnie... Ale kto ich tam wie, jak w USA to wymawiają:P Poza tym rejestracja jest istotną częścią całego konceptu, więc autor to zostawił;)

      Usuń
  7. Chcę to przeczytać! Przekonałaś mnie!

    OdpowiedzUsuń
  8. Czyli kolejny mocny tytuł wkracza do mojego wyzwania. To miło :) A samej twórczości Hilla jeszcze nie znam, ale teraz już wiem od czego zacząć ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. A już na początku poczułam magię świąt, a Ty mi tu nagle o rozrywaniu na strzępy dorosłych piszesz :P Fabuła faktycznie wydaje się trochę pokręcona, ale jaka fascynująca przy tym! Mocno mnie zainteresowałaś tym tytułem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj no... pretensje proszę zgłaszać do Hilla:P

      Usuń
    2. Masz rację, muszę się z nim (przynajmniej czytelniczo) spotkać :)

      Usuń
  10. Ależ to jest ciekawe! Muszę w końcu zapoznać się z Hillem.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze, szczególnie krytyczne. Odpowiadam na nie, oczywiście jeżeli mam coś do powiedzenia na dany temat;)

Copyright © 2014 Miros de carti. Blog o książkach , Blogger