Rainbow Rowell "Fangirl"





Autor: Rainbow Rowell
Tytuł: "Fangirl"
Tytuł oryginału: "Fangirl"
Wydawnictwo: Otwarte
Rok wydania: 2015
Liczba stron: 380







"To really be a nerd, she'd decided, you had to prefer fictional worlds to the real one"
Fangirling. Fandom. Dzikie piski na widok nowej książki z ulubionej serii. Ekscytacja, kiedy zajmuje się miejsce w sali kinowej i niecierpliwie czeka na rozpoczęcie filmu z dobrze znanego uniwersum (i lekka pogarda na widok ludzi, którzy wychodzą w trakcie napisów końcowych. Czy oni naprawdę nie wiedzą o dodatkowej scenie?) Długie godziny spędzane na rozmowach o ulubionych bohaterach, oglądaniu memów z nimi w roli głównej i czytaniu fanfiction. A może nawet na pisaniu jednego z nich...

Cath jest typową fangirl. Kocha wszystko, co jest związane z czarodziejem Simonem Snowem, bohaterem serii książek autorstwa Gemmy T. Leslie. I tworzy fanfiction z nim i Bazem (kolejną postacią z tego świata, raczej antybohaterem) w rolach głównych. Jej teksty są czytane przez tysiące osób które, podobnie jak ona, żyją tym wymyślonym światem i chętnie by się do niego przeniosły - przy pierwszej sprzyjającej okazji. 

Cath ma siostrę bliźniaczkę, Wren. Obie właśnie rozpoczęły naukę w collegu. Dla zamkniętej w sobie Cath jest to niesamowicie stresująca sytuacja. Tym bardziej, że Wren chce mieszkać w innym akademiku, uczęszczać na inne zajęcia, chodzić na imprezy i poznawać nowych ludzi. Jej siostra chce po prostu mieć święty spokój. Nie będzie to łatwe, zwłaszcza z jej nową współlokatorką - Reagan - która wydaje się nikogo nie lubić. Oraz z jej znajomym (kumplem? chłopakiem?) Levim, który ciągle się uśmiecha, jest miły dla każdego i koniecznie chce zwrócić uwagę Cath oraz zawrzeć z nią bliższą znajomość. 

Czy ktoś z tego towarzystwa (a może przystojny Nick z zajęć kreatywnego pisania) zdoła wyrwać Cath z jej skorupy? Czy ktokolwiek z nich zrozumie czym jest fandom i jak ważny jest dla dziewczyny Simon Snow (i pisanie o nim), pomimo że nie jest realną postacią? I czy Cath w ogóle dostosuje się do życia z innymi ludźmi? Wiecie, z tym mogą być problemy. Ta dziewczyna boi się nawet sama pójść do stołówki (i w obawie przed tym, że coś źle zrobi, że zostanie tam wyśmiana itd. postanawia żywić się wyłącznie batonami proteinowymi, których cały zapas ma pod łóżkiem). Och, jak dobrze ją rozumiem.

Dostałam tę książkę za 1 grosz (takie promocje są chyba tylko w moim miejscu pracy;) Mogłam wziąć coś innego, ale ostatecznie mój wybór padł na "Fangirl". I wiecie, nie żałuję. To całkiem przyjemna historia. Chociaż życie Cath i Wren nie zawsze jest przyjemne. Bo okazuje się, że dziewczyny mają dość poważne problemy natury rodzinnej. I nie zawsze radzą sobie z własnymi uczuciami. Bywa, że tracą kontrolę. Wren, jeśli chodzi o picie. Cath, gdy w grę wchodzi Simon. I relacje z innymi ludźmi. 

To powieść o dziewczynie, która tak kocha książki (a zwłaszcza świat stworzony przez jedną autorkę) i pisanie, że prawie całkowicie się w nich zatraca. Za to nie zawsze potrafi sobie poradzić w prawdziwym życiu. Na szczęście trafia na odpowiednie osoby. I chociaż nie zawsze może się z nimi dogadać, czasami wręcz nieporozumienia gwałtownie narastają, z ich pomocą w końcu uda się jej "wyjść na ludzi";) I nie stracić przy tym swojej pasji;)
Myślę, że Cath są w stanie zrozumieć tylko członkowie jakiegoś fandomu. Kto nigdy nie ekscytował się nową powieścią/nowym filmem/nowym odcinkiem, nie prowadził zażartych dyskusji w internecie z innymi fanami, nie zbierał figurek z "Gwiezdnych wojen" dołączanych do kinder niespodzianki (Ok, to ostatnie to naprawdę ja. I moja współlokatorka. Ludzie musieli dziwnie patrzeć, kiedy w sklepie potrząsałyśmy po kolei wszystkimi kinderami starając się wywnioskować, w których z nich może kryć się figurka. Ale wiecie, byłyśmy w tym całkiem dobre;) i nie prezentował innych z całego wachlarza fanowskich zachowań, ten nie pojmie Cath i fenomenu tej powieści. Bo Rainbow Rowell dała wszystkim fanom książkę, która choć częściowo mogłaby być o nich samych. A która jednocześnie jest powieścią o dorastaniu, dojrzewaniu do pewnych decyzji, o miłości (Tak, tak. Chociaż akurat temu wątkowi miałabym trochę do zarzucenia. Ale ja dzisiaj nie o tym.) i o pisaniu. 

Czytało mi się bardzo dobrze, ostatnie strony wręcz połykałam. Wiem, nie jest to ambitna literatura. Ale jakże życiowa;) Poza tym, kiedy naczytałam się o piszącej Cath (fanfiction, opowiadania, a nawet prace domowe - ta dziewczyna ciągle coś pisała) sama nabrałam ochoty na powrót do mojej twórczości. Tego w tym momencie potrzebowałam;)
"Żyli długo i szczęśliwie, a nawet samo żyli długo nigdy nie jest kiczowate. To najszlachetniejsza i wymagająca ogromnej odwagi rzecz, na jaką mogą się zdecydować dwie osoby"

Moja ocena: 5/6
____________________
Źródła zdjęć: 
1. http://lubimyczytac.pl/ksiazka/189500/fangirl
2. https://www.pinterest.com/pin/340795896776129551/
3. https://www.pinterest.com/pin/436145545139200503/

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszystkie komentarze, szczególnie krytyczne. Odpowiadam na nie, oczywiście jeżeli mam coś do powiedzenia na dany temat;)

Copyright © 2014 Miros de carti. Blog o książkach , Blogger