Co ja czytam? Czyli o kilku książkach i o tym, co u mnie.

Dzień dobry! Czasem bywa tak, że ciężko zabrać się do tego, co jest naszą pasją i sprawia nam przyjemność. Zaniedbanie tego jest okropną sprawą. Ale co zrobić gdy - jak w przypadku pisania - nie ma czasu, chęci, weny...? Ktoś ma na to jakiś pomysł?

Może i nie piszę zbyt dużo, ale przynajmniej czytam. Ostatnio połknęłam m.in.:

John Green, "Gwiazd naszych wina". To już tak znana książka, że chyba nie ma sensu opisywanie samej historii. Miłość, choroba, książki, Amsterdam. Piękna powieść, chociaż - mam takie wrażenie - chwilami nieco przeintelektualizowana. A może po prostu John Green ma taki styl. Nie zaprzeczę jednak, że warto przeczytać. Pewnie warto również obejrzeć film (którego jeszcze nie miałam okazji poznać). Oraz posłuchać tej piosenki (Eda zawsze warto posłuchać;) :


Katarzyna Kwiatkowska, "Zbrodnia w szkarłacie". Całkiem przyjemny kryminał retro, utrzymany w stylu Agathy Christie. Mamy tu poszukiwania skarbu dziadka, przygotowania do ślubu, pannę młodą która wcale nie chce wyjść za mąż, niezwykle obrotnego służącego, wprowadzającego element humorystyczny... oraz oczywiście trupa znalezionego w szkarłatnym pokoju. I całą masę osób które miały motyw, żeby zabić. Polecam w ramach relaksu.





Anna Moczulska, "Bajki, które zdarzyły się naprawdę". Szalenie interesująca książka. Autorka pisze o postaciach historycznych w sposób, który nie może znudzić, dodatkowo porównując losy słynnych kobiet do życia postaci z bajek. Niestety nie zawsze szczęśliwego. Zachwycił mnie już pierwszy rozdział o brzydkiej księżniczce, która mimo swojej podobno niezbyt miłej powierzchowności znalazła miłość życia. Chcecie wiedzieć, kto to taki? I o kim jeszcze pisze Anna Moczulska? Sięgnijcie po tę książkę. Mój jedyny zarzut: autorka chwilami używa zbyt potocznego - jak dla mnie - języka, co nie zawsze brzmi dobrze. Ale potrafi zaciekawić historią i zwraca uwagę na losy kobiet - a to zawsze jest w cenie.

Jo Nesbo, "Człowiek nietoperz". Ciężko mi się to czytało, wiecie? Może dlatego, że nie lubię Australii i książek/filmów z akcją w tym właśnie miejscu. Przynajmniej zazwyczaj. Bo sam Nesbo pisze dobrze, już się o tym przekonałam podczas lektury "Czerwonego gardła". I nie oszczędza swoich bohaterów. Oj, nie oszczędza...






Ostatnio przeczytałam też "Co nas nie zabije" Davida Lagercrantza (czyli nową część Millennium) i "Okupację od kuchni" Aleksandry Zaprutko-Janickiej. Ale opinie o tych książkach powinny pojawić się w oddzielnych postach. 
Och, nie można też zapomnieć o "Dyrygencie".

Co u mnie, poza tym? Mniej więcej tak to wygląda:


Poza tym dzielę czas między pracę w Autorskiej, czytanie kolejnych książek, picie kawy i granie w Hearthstone'a. Ach, no i mam nowy kubek:


I jaram się tym, że Dmitrij Glukhovsky polubił moje zdjęcie na instagramie;)


I to chyba tyle;) Miło znowu tutaj pisać;)
____________________
Źródła zdjęć:
1. http://lubimyczytac.pl/ksiazka/225665/gwiazd-naszych-wina
2. http://lubimyczytac.pl/ksiazka/253505/zbrodnia-w-szkarlacie
3. http://lubimyczytac.pl/ksiazka/259212/bajki-ktore-zdarzyly-sie-naprawde-historie-slynnych-kobiet
4. http://lubimyczytac.pl/ksiazka/240128/czlowiek-nietoperz
5. https://scontent-fra3-1.xx.fbcdn.net/hphotos-xfp1/v/t1.0-9/11935113_1004377446261627_9210137701356262958_n.jpg?oh=0f046d478e80d339204cfc392a8f6a4d&oe=5696414E
6 i 7. Moje własne.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszystkie komentarze, szczególnie krytyczne. Odpowiadam na nie, oczywiście jeżeli mam coś do powiedzenia na dany temat;)

Copyright © 2014 Miros de carti. Blog o książkach , Blogger