Ponure Poniedziałki: Edith Nesbit "Zagadka jej domu"


Opowiadanie pochodzi ze zbioru "Opowieści upiorne" (C&T, 2015).
"Czekał na nią, już od półtorej godziny stał tu, na tej pylistej, podmiejskiej alejce, wzdłuż której po jednej stronie ciągnął się szpaler wysokich wiązów, po drugiej zaś rozpościerały się parcele pod zabudowę - a w oddali, od południowego zachodu, migotały żółte światła Kryształowego Pałacu"
Tak rozpoczyna się opowiadanie Edith Nesbit "Zagadka jej domu". Od sceny opisującej młodzieńca czekającego na ukochaną. I już w tym pierwszym zdaniu czuję lekki niepokój. Pewnie dlatego, że dziewczyna się spóznia... a to nie wróży niczego dobrego. I rzeczywiście: kiedy młody człowiek w końcu postanawia wrócić do siebie, mija po drodze dom ukochanej. Światła w nim są zgaszone, a główne drzwi otwarte na oścież. A to, co mężczyzna zastaje w środku...
Jednak na drugi dzień okazuje się, że wszystko to było jedynie koszmarnym snem. A może...


Liczyłam na dłuższy tekst. Jednak autorka postanowiła zakończyć opowiadanie bardzo szybko. Nie zdążyłam się nawet dowiedzieć, czym był tajemniczy Kryształowy Pałac, a szkoda. Za to muszę przyznać, że tak krótka objętość tekstu przy zakończeniu, które wybrała pani Nesbit, świadczy tylko na jego korzyść. Całość jest bardzo dobitna. I chociaż oczywiście można z łatwością przewidzieć ostatnią scenę, to i tak na mnie ten tekst wywarł ogromne wrażenie. Może chodzi o język, którym posługiwała się autorka? Wszystko jest opisane tak pięknie, tak wyraziście... I posiada niesamowitą atmosferę. 

Nie potrafię sprecyzować, czym dokładnie urzekło mnie to krótkie opowiadanie (oprócz czynników wymienionych wcześniej). Wiem jednak tyle, że zakończeniu lektury poczułam, że po prostu MUSZĘ o nim napisać. Pomimo tego, że wcześniej ciężko mi było zmusić się do zaglądnięcia na bloga, a co dopiero do stworzenia jakiegoś tekstu. I pomimo tego, że piszę to o dosyć póznej - jak dla mnie - godzinie, o której zazwyczaj układam się już do snu. Oraz faktu, że jestem po 8 godzinach pracy na drugą zmianę.. a zazwyczaj w takich okolicznościach zwyczajnie nie mam siły na jakąkolwiek aktywność intelektualną. 

Może przeczytacie "Zagadkę jej domu"? Jestem ogromnie ciekawa, czy tylko mi się tak spodobała...

Moja ocena: 5/6
___________________
Zródło zdjęcia: https://pl.pinterest.com/pin/15340454950805968/

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszystkie komentarze, szczególnie krytyczne. Odpowiadam na nie, oczywiście jeżeli mam coś do powiedzenia na dany temat;)

Copyright © 2014 Miros de carti. Blog o książkach , Blogger