Ponure Poniedziałki: Stephen King "The Music Room"

Opowiadanie pochodzi ze zbioru "In Sunlight or in Shadow. Stories Inspired by the Paintings of Edward Hopper". Można je też przeczytać online TUTAJ.


Dwoje młodych ludzi. Zapewne małżeństwo. On czyta gazetę, ona siedzi przy pianinie, dotykając palcem jednego z klawiszy. Zaraz chyba zacznie grać. Oboje wydają się być pogrążeni w swoich zajęciach i zrelaksowani. Czy tak jednak jest naprawdę? A może sielankowy z pozoru obraz skrywa straszną tajemnicę? 

Inspiracją do powstania tego opowiadania był dla Stephena Kinga obraz Edwarda Hoppera. Hopper był jednym z najważniejszych artystów w USA w XX wieku. Malarz, grafik oraz ilustrator, stworzył wiele dzieł, a ich tematyką od lat 20. było w większości amerykańskie społeczeństwo: zwyczajni ludzie w zwykłym otoczeniu, a wszystko przesiąknięte atmosferą smutku i zagubienia. O Hopperze warto więcej przeczytać oraz przyjrzeć się bardziej szczegółowo jego obrazom. Stephen King wybrał dzieło "Room in New York", które powstało w 1932 roku. I na jego podstawie stworzył przerażającą historię. 

Tak, to właśnie ten obraz
W tekście poznajemy małżeństwo, panią i pana Enderby. Na pozór wydaje się, że relaksują się oni w swoim pokoju muzycznym - nazwanym tak ze względu na obecność w nim pianina. Dowiadujemy się, że USA zmaga się właśnie ze skutkami Wielkiego Kryzysu (a więc mamy lata 30. XX wieku), ale państwo Enderby mają pracę, która pozwala im się utrzymać. Kiedy mężczyzna pogrąża się w lekturze New York Journal-American, kobieta siedzi zamyślona przy pianinie. I wtedy z szafy za ich plecami dobiega pierwsze stuknięcie. 

Nie będę pisać więcej o fabule. Musicie sami odkryć, co takiego kryje się w szafie państwa Enderby i jaka jest ich tajemnica. Dodam tylko, że ten krótki tekst mnie zafascynował. To niesamowite, że patrząc na - wydawałoby się - zwyczajny (ok, może trochę ponury) obraz, Stephen King stworzył tak mroczną historię. Po raz kolejny podziwiam jego wyobraznię. 
"The Music Room" raczej Was nie przerazi, ale na pewno trochę zaskoczy. To naprawdę dobre opowiadanie, ale czego innego mogłam się spodziewać po Stephenie Kingu? Mam nadzieję, że nadal będzie tworzył sporo takich tekstów ("The Music Room" wydano w listopadzie tego roku, więc to świeżynka). Zapraszam Was do lektury i do odkrycia tajemnicy pokoju muzycznego!

Moja ocena: 5/6

PS. Przypominam o konkursie z Małym Księciem, który trwa do 6 grudnia. Do wygrania kalendarz, a więcej informacji TUTAJ
_________________
Zródło zdjęcia: https://www.wikiart.org/en/edward-hopper/not_detected_235607

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszystkie komentarze, szczególnie krytyczne. Odpowiadam na nie, oczywiście jeżeli mam coś do powiedzenia na dany temat;)

Copyright © 2014 Miros de carti. Blog o książkach , Blogger