Straszne lektury na Nowy Rok - co planuję przeczytać?

Miesiąc temu przygotowałam zestawienie grozy na grudzień, czyli horrorów które polecałam na ten miesiąc i które czytałam/sama chciałabym przeczytać. Nie udało mi się sięgnąć po "December" Phila Rickmana, za to przeczytałam znakomite "Ghost Story" Petera Strauba (z czego jestem dumna, przy moim ciągłym braku czasu). Teraz chciałabym przedstawić Wam kilka horrorów i jedną lekturę "okołohorrorową", po które mam zamiar sięgnąć w Nowym Roku. Takie moje małe czytelnicze postanowienie;) Będzie mi tym łatwiej, że książki te już od pewnego czasu czekają u mnie na swoją kolej. A oto i one:

Bartłomiej Grzegorz Sala "Wycie w ciemności. Wilki i wilkołaki Europy"
Wcześniej czytałam już bardzo dobre "W górach przeklętych. Wampiry Alp, Rudaw, Sudetów, Karpat i Bałkanów" tego autora, dlatego nic dziwnego że chcę sięgnąć po więcej. Oprócz niezwykle interesującej dla mnie tematyki, książka zachęca oryginalną szatą graficzną. Czy kiedyś już wspominałam, jak podobają mi się pod tym względem publikacje wydawnictwa BOSZ?

... a skoro już jesteśmy przy tym wydawnictwie, to przypomniała mi się kolejna ich książka, która już od dawna zbiera kurz na półce: Paweł Zych "Bestiariusz słowiański". Oczywiście w planach mam też jego kolejną część, ale... od czegoś trzeba zacząć, prawda?



Teraz czas na trochę klasyki, czyli rzeczy których nie zdołałam przeczytać w tym roku w ramach wyzwania. Zaliczają się do nich na przykład:


Aleksander Dumas "Biesiada widm"
Piękna okładka, prawda?;) To zbiór klasycznych opowiadań grozy czyli coś, co lubię najbardziej;)

Elizabeth Gaskell "Szara dama"
Czyli pewna mroczna, gotycka historia. I znowu - coś, co naprawdę bardzo lubię.

Aleksy Tołstoj "Upiór"
Klasyczne, rosyjskie opowiadanie o wampirach. Ponownie - tutaj nie trzeba mnie przekonywać. Tym bardziej, że do tej pory bardzo dobrze wspominam "Rodzinę wilkołaka".




Teraz czas na nieco współczesnej grozy:

Łukasz Henel "On"
Historia o tym, jak zabranie ze sobą autostopowiczki może zmienić czyjeś życie. Dawno nie miałam do czynienia z polską współczesną grozą, myślę że już czas to zmienić.

Michael Bray "Funhouse"
Zbiór opowiadań grozy o bardzo zachęcającym tytule. Tyle nowych inspiracji do Ponurych Poniedziałków!

Richard Matheson "Hell House"
Opowieść o nawiedzonym domu. Wiecie już, że to kolejny z motywów pojawiających się w książkach grozy, który darzę sympatią. Tutaj dodatkowo zachęca nazwisko autora.

Peter Straub "Julia"
Zachęcona świetnym "Ghost Story", tym razem sięgnę po "Julię" - i mam nadzieję, że autor znowu mnie nie zawiedzie.



Mam wrażenie, że ta lista mogłaby się ciągnąć i ciągnąć, bo przy okazji pisania o jednych horrorach, cały czas odkrywam kolejne obiecujące tytuły. Ale na razie wystarczy - czas sięgnąć po zapasy zgromadzone już jakiś czas temu (a w międzyczasie pewnie będę zbierać następne książki...i tak w kółko;) Nie jestem pewna, ile z tych planów uda się zrealizować, bo 2018 rok będzie dla mnie niezwykle intensywny, przynajmniej jeśli chodzi o życie prywatne - przygotowania do ślubu i sama uroczystość na pewno pochłoną mnóstwo czasu i energii. Chciałabym zmienić też coś jeśli chodzi o sprawy zawodowe, ale tutaj nie wszystko jest zależne ode mnie i nie wiem, na ile uda mi się zrealizować moje plany. W każdym razie mimo wszystko postaram się jak najwięcej czytać i czerpać z tego wiele radości - w końcu o to w tym wszystkim chodzi, prawda?;)

Czytaliście któreś książki z mojej listy? A może polecicie mi jeszcze jakieś inne? Jak wyglądają Wasze plany czytelnicze na 2018 rok?
___________________
Zródła zdjęć: https://www.goodreads.com

13 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawe zestawienie, chętnie zainspiruję się Twoimi wyborami :) Czytałam "On" Henela i niestety nie mam dobrego zdania o tej powieści, jest przekombinowana i niestety raczej mało w niej grozy. Ale oczywiście nie odwodzę od czytania, bo może będziesz miała inną opinię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję;) Hm...zobaczymy. Zabiorę się za lekturę powieści Henela, najwyżej szybko z niej zrezygnuję;)

      Usuń
  2. Czytałam BEstiariusz i Wycie w ciemności, obydwie bardzo przyjemne, choć ta druga trochę przegadana niepotrzebnymi informacjami. Mam w planach Hell House :) Reszty nie znam, slyszałam tylko, że "On" średni jest.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Troszkę się boję tego przegadania właśnie, ale i tak nie zrezygnuję z lektury;)

      Usuń
  3. "Biesiada widm" czyta się cudownie (mimo okładki :-P) i ja po niej nabrałam ochoty na czytanie francuskiej grozy (przebogatej, jak się okazuje, i mało u nas chyba czytywanej, takie odnoszę wrażenie). Gaskell mnie nieco rozczarowała: nie jest zła, nie, nie, ale też jest bardzo klasyczna i elegancka, raczej nie ma się przy czym pobać ;-). Za to "Upiór" jest mniam, wspaniały! Czeka Cię piękny i klasycznie groźny rok ;-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam taką nadzieję!;) A ta okładka tylko dodaje klimatu całej lekturze;)

      Usuń
  4. Zapisuję sobie "klasykę" horrorową! Nie wiedziałam, że Dumas pisał horrory! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kiedy zaczynała czytać Twojego posta, to sobie pomyślałam: "W sumie czemu ja to robię? Przecież nawet nie czytam, literatury grozy!". No i cóż, teraz z pewnością zacznę. xD Strasznie zainteresował mnie Sala i "Bestiariusz" - to się wydaje tak bardzo w moim klimacie. Zresztą, kto nie lubi podań, legend i fantastycznych opowieści.
    Ballady Bezludne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie - kto nie lubi?;) Poza tym te książki są naprawdę pięknie wydane, już choćby z tego powodu warto po nie sięgnąć

      Usuń
  6. No właśnie, kiedy to ja czytałem coś strasznego? Od czego warto zacząć?

    OdpowiedzUsuń
  7. A owszem, mogłabyś uzupełnić listę w nieskończoność. Prawdopodobnie ten rok będzie bardzo dobry, jeśli chodzi o literacki horror. Ambitny, nietuzinkowy i inteligentny.

    Wydawnictwo Vesper ma wznowić „Upiorną opowieść”Strauba którą recenzowałaś niedawno. Będę miał w tym pewien skromny udział, co mnie niemożebnie cieszy.

    Niszowe wydawnictwo Phantom Books - Biblioteka OkoLicy Strachu wznowi „Cursed be, the child” Morta Castle – posępną opowieść o krzywdzie i opętaniu. Książka ukaże się jako „Przeklęte bądź, dziecię”. To samo wydawnictwo startuje z serią książek non – fiction o horrorze – Wiwisekcje Grozy. Na pierwszy ogień idzie monografia Sławomira Studniarza o E. A. Poe. Będzie zbiór artykułów o Grabińskim pod redakcją Krzysia Grdunika. Bardzo przepraszam za bezczelną autopromocję, ale na wiosnę (lub wczesnym latem) wychodzi mój zbiór esejów „Transylwania nad Tamizą”, również poświęcony klasykom.

    Najlepszy z polskich pisarzy grozy Wojtek Gunia wydaje dwie rzeczy: "Miasto i rzekę" wyda Dom Horroru a „Merkuriusza” Pantom Books. Czytałaś jego „Nie ma wędrowca”? Metafizyczne ghost – story, książka wstrząsająca i mądra. Jeśli tego nie czytałaś, rzuć wszystko, łącznie z przygotowaniami do ślubu, i zabierz się za tę genialną powieść. Wojtek co prawda nie jest jeszcze klasykiem, bo żyje, ale to pewnie kwestia czasu.

    No i sporo klasyków, którzy już sobie nie żyją. Rok rozpoczyna się od Artura Machena i jego „Trzech szalbierzy”. Machen nie bez powodu był ulubieńcem Lovecrafta, „Trzech...” to rzecz świetna. A wspomniany Vesper wznowi Grabińskiego. Nic więc Ci nie pozostało, jak odwołać ślub i mieć dzięki temu więcej czasu na czytanie horrorów. Narzeczony zrozumie.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze, szczególnie krytyczne. Odpowiadam na nie, oczywiście jeżeli mam coś do powiedzenia na dany temat;)

Copyright © 2014 Miros de carti. Blog o książkach , Blogger