11/20/2013 09:00:00 AM

Waldemar Smaszcz "Serce nie do pary. O księdzu Janie Twardowskim i jego wierszach"

Waldemar Smaszcz "Serce nie do pary. O księdzu Janie Twardowskim i jego wierszach"




Autor: Waldemar Smaszcz
Tytuł: "Serce nie do pary. O księdzu Janie Twardowskim i jego wierszach"
Wydawnictwo: Instytut Wydawniczy ERICA
Rok wydania: 2013
Liczba stron: 349







"Boże, po stokroć święty, mocny i uśmiechnięty -
Iżeś stworzył papugę, zaskrońca, zebrę pręgowaną -
kazałeś żyć wiewiórce i hipopotamom -
teologów łaskoczesz chrabąszcza wąsami -

dzisiaj, gdy mi tak smutno i duszno i ciemno -
uśmiechnij się nade mną" ks. Jan Twardowski "Suplikacje"
Na pewno czytaliście - albo przynajmniej słyszeliście fragmenty wierszy księdza Jana Twardowskiego. Ale ile wiecie o samym autorze i o okolicznościach powstania utworów? Jeśli niewiele, książka "Serce nie do pary..." powinna dostarczyć Wam tych informacji.

Waldemar Smaszcz, wieloletni znajomy księdza-poety stworzył opracowanie, które jest częściowo biografią, a po części analizą twórczości  Jana Twardowskiego. Fakty z życia księdza przeplatają się tutaj z fragmentami jego utworów. Możemy dowiedzieć się np., że ksiądz pisał wiersze tylko w okresie wakacji, resztę roku poświęcając głównie pracy kapłańskiej, że naprawdę kochał przyrodę (co jest też wyraźnie widoczne w jego twórczości), a od życia w mieście wolał przebywanie na wsi. Równolegle poznajemy dzieciństwo, młodość i dorosłość księdza oraz rozwój jego twórczości - od pierwszego wiersza napisanego "na spółkę", przez pracę w redakcji "Kuźni Młodych", wydanie debiutanckiego "Powrotu Andersena" i próby połączenia pisarstwa z posługą kapłańską...


Waldemar Smaszcz podjął się ogromnej pracy. Nie jest łatwo opisać czyjeś życie i twórczość, zwłaszcza gdy chodzi o osobę, którą się znało i bardzo ceniło. Powstało jednak solidne opracowanie, które czyta się z przyjemnością - wiele w nim faktów, cytatów oraz zdjęć. "Serce nie do pary..." przybliża sylwetkę księdza Twardowskiego i pozwala lepiej poznać jego postać. Mam zastrzeżenia głównie do tego, niektóre informacje oraz cytaty powtarzały się w kolejnych rozdziałach.

Książka jest pięknie wydana - twarda oprawa, ciekawa wklejka, bardzo ładna czcionka... Widać, że przygotowano ją z dużą starannością i dbałością o szczegóły. Nie trzeba dodawać, że zwiększa to przyjemność z lektury, a całość dobrze prezentuje się na półce.

Po lekturze "Serca nie do pary..." aż chce się sięgnąć po któryś z tomików wierszy księdza Twardowskiego. Polecam więc - i książkę i poezje.

Moja ocena: 4,5/6
_____________________
Źródła zdjęć:
1. http://www.dystrybucjakatolicka.pl/upload/thumb/2579_d73d2a62bdb145fa74a9d2c1e4a7bf69.jpg
2. http://static.polskieradio.pl/files/af4fde68-ebda-4e8d-8bcd-63c860a7c7fb.file 

11/18/2013 12:05:00 PM

Ponure Poniedziałki: Stefan Darda "Ostatni telefon"

Ponure Poniedziałki: Stefan Darda "Ostatni telefon"
Ponure Poniedziałki, czyli cykl postów, w których pojawiają się recenzje opowiadań-horrorów. Zapraszam!


Opowiadanie opublikowano w magazynie "Qfant" (nr 1/2009). Jest także dostępne online na stronie autora *klik*

Stefan Darda jest autorem powieści "Dom na wyrębach" oraz książek z cyklu "Czarny Wygon". Znany i doceniany przez czytelników i krytykę, ostatnio (09.11) otrzymał nagrodę literacką NAUTILUS za najlepszą powieść fantastyczną 2012 roku ("Czarny Wygon. Bisy") Nie unika też krótkich form literackich. Już od dłuższego czasu pracuje nad zbiorem "Mroczne historie i inne opowiadania", którego zapowiedzią jest właśnie "Ostatni telefon". 

Co zrobić, kiedy jesteśmy - nawet w niezamierzony sposób - sprawcami czyjegoś nieszczęścia? Czy zadowolony z siebie i ze swojego życia, pozbawiony kompleksów mężczyzna może pod wpływem jednego wydarzenia stracić chęć do dalszej egzystencji? Jak bardzo nasze nieprzemyślane wypowiedzi mogą zranić innych ludzi?

23 lutego. Andrzej Stolarczyk ma dokładnie 23 minuty na pokonanie drogi do pracy - rozgłośni radiowej, gdzie prowadzi swój własny program, dyskutując ze słuchaczami na różnorodne tematy. Tym razem audycja ma dotyczyć depresji, o której Andrzej wie niewiele. Nic więc dziwnego, że nie zdaje sobie sprawy z tego, jak powinno się postępować z osobami cierpiącymi na tę chorobę. Mężczyzna myślał jednak, że i tym razem sobie poradzi - tak jak zawsze. Nie przypuszczał, że ostatnia rozmowa podczas audycji - z 23-letnią Anną - okaże się tak tragiczna w skutkach...

Ciekawe, czy nieprzypadkowo powtarzająca się liczba 23 (nie odgrywająca jednak istotnej roli w tej historii) miała coś wspólnego z filmem Joela Schumachera? Było to moje pierwsze (i jedyne) skojarzenie. 

Początek opowiadania intryguje. Później jest już mniej ciekawie, części wydarzeń można się domyślić - choćby tego, jaka będzie reakcja Andrzeja na to, co się stało (częściowo przecież z jego winy), czy przewidzieć "wizyty" Anny w jego mieszkaniu... Nie zaskoczyło mnie to. Pod koniec historii Stefanowi Dardzie znów jednak udało się przyciągnąć moją uwagę. A ostatni akapit sprawił, że całe opowiadanie zdecydowanie zyskało na wartości. Naprawdę, nie można było zakończyć tego lepiej.

Myślę, że Stefana Dardę stać na więcej (wnioski po lekturze "Domu na wyrębach" i "Czarnego Wygonu"). Mimo wszystko to opowiadanie nie jest złe. Ratuje je sam pomysł, dobry początek oraz zakończenie które sprawiło, że musiałam na chwilę usiąść i zastanowić się nad całą historią.

Moja ocena: 4/6

_________________
Źródło zdjęcia:
http://media-cache-ak0.pinimg.com/736x/41/aa/8d/41aa8d0025dc37ed33c81e509d62c760.jpg

11/13/2013 05:27:00 PM

Czuję, cieszę się, doceniam...

Czuję, cieszę się, doceniam...
Askadasuna zaprosiła mnie do zabawy blogowej polegającej na dokończeniu pewnych zdań bez zastanowienia (tak, mnie też przeraża co może z tego wyjść) Oto i one:

Czuję...nie wiem, co czuję. Ogólny chaos? Wolę się nad tym nie zastanawiać...
Cieszę się...że znowu wracam na weekend do domu. Bieszczady > Kraków
Doceniam...moich bliskich, którzy pomimo całej mojej głupoty, depresyjnych nastrojów i innych takich nadal potrafią powiedzieć, że cieszą się z mojej obecności
Myślę...jak ulepszyć blog. Jakieś propozycje?
Słucham..."Niecierpliwych" Piaska. To taka odmiana po Billy Talent, Bullet for my Valentine i Bring me the Horizon czyli zespołach, które ostatnio męczyłam.
Oglądam..."The Walking Dead". Tylko proszę bez spoilerów, dopiero zaczęłam trzeci sezon!
Czytam..."Serce nie do pary. O księdzu Janie Twardowskim i jego wierszach"
Szukam...odpowiedzi na pytanie: jak ma wyglądać moje życie? Tak, ostatnio intensywnie nad tym rozmyślam.
Nie mogę doczekać się...a nie, na to pytanie nie odpowiem;)

Korzystając z okazji, chciałam przypomnieć o stronie bloga na facebooku. Jeśli ktoś chce porozmawiać, skomentować to, co zdarzy mi się tam napisać albo po prostu powiedzieć, co mu się nie podoba na blogu, zapraszam;)

A na koniec coś miłego (przynajmniej dla mnie;)

________________
Źródło zdjęcia: 
http://media-cache-ec0.pinimg.com/736x/09/53/de/0953deaee8378d834af09608783b0936.jpg
Copyright © 2016 Miros de carti. Blog o książkach , Blogger