Pokazywanie postów oznaczonych etykietą B.A. Paris. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą B.A. Paris. Pokaż wszystkie posty

5/04/2019 10:21:00 AM

B.A. Paris "Na skraju załamania"

B.A. Paris "Na skraju załamania"
Autor: B.A. Paris
Tytuł: "Na skraju załamania"
Tytuł oryginału: "The Breakdown"
Wydawnictwo: Albatros
Rok wydania: 2018
Liczba stron: 352
Popadasz w obłęd - mówi melodyjny głos w mojej głowie. - Popadasz w obłęd
Jedna zła decyzja może zaważyć na całym naszym życiu... Gdyby na przykład pewnej deszczowej nocy Cass nie zdecydowała się wrócić do domu skrótem przez las, wszystko mogłoby później wyglądać inaczej. A teraz bohaterka zmaga się z ogromnymi wyrzutami sumienia. Podczas jazdy zauważyła na poboczu samochód, w którym siedziała kobieta. Cass nie zapytała, co się stało, nie zadzwoniła na policję, zatrzymała się tylko na moment i odjechała. Zapomniałaby o całej sprawie, gdyby nazajutrz rano nie natrafiła na informację, że kobietę z samochodu ktoś zamordował. Czy mogłaby zapobiec tej tragedii? Jakby tego było mało, Cass zaczyna otrzymywać głuche telefony. I wydaje jej się, że stopniowo traci pamięć: zapomina o umówionych spotkaniach z przyjaciółmi, o tym że kupiła jakąś rzecz, która później zostaje dostarczona przez kuriera do domu... Stopniowo kobieta traci pewność siebie i czuje się coraz bardziej przytłoczona i zagubiona. Na domiar złego ma wrażenie, że zabójca kobiety z samochodu obrał sobie teraz za cel właśnie ją, Cass...

Lubię książki B.A. Paris. Chociaż dostrzegam w nich błędy i niedociągnięcia, a historię często dosyć łatwo przewidzieć, bardzo dobrze czyta mi się powieści tej autorki (do tej pory sięgnęłam po aż dwie z trzech;) Ich lektura sprawia mi dużą przyjemność. To dla mnie taki thriller light - w którym jest obecne napięcie i którego bohaterki zmagają się z dużymi trudnościami, ale który mimo wszystko czyta się lekko i przyjemnie. Tak, wiem że książki Paris należą raczej do nurtu domestic noir (jeśli się mylę, poprawcie mnie), a wcześniejszy termin sama przed chwilą wymyśliłam. Chciałam jednak w jakiś sposób oddać to, co czuję w trakcie lektury. Duża w tym zasługa lekkiego pióra autorki, dzięki któremu szybko pochłaniam kolejne strony i nawet przy ciągłym braku czasu jestem w stanie bardzo szybko skończyć całą książkę. 


W "Na skraju załamania" nie do końca podobał mi się jeden wątek, ale to wina tylko i wyłącznie moich osobistych preferencji - w końcu jeśli się nie lubi motywu utraty pamięci, to się takiego unika, prawda?;) Ale cała historia była na tyle interesująca że naprawdę mnie wciągnęła. I to pomimo jej kolejnej wady (tym razem już całkiem na serio), czyli pewnej przewidywalności. Dosyć łatwo było odgadnąć przyczyny problemów z pamięcią Cass oraz wytypować osobę, która mogła być odpowiedzialna za głuche telefony. Wprawdzie autorka stara się zmylić tropy, ale i tak w końcu nabieramy podejrzenia, jak cała sprawa może naprawdę wyglądać. 

Pomimo tych w gruncie rzeczy drobnych zarzutów, spędziłam przy tej powieści kilka naprawdę miłych chwil. Teraz oczywiście czaję się na "Pozwól mi wrócić" tej samej autorki. 
"Na skraju załamania" będzie dobrym wyborem, jeśli dopiero zaczynacie przygodę z thrillerami bądź po prostu spodobała się Wam pierwsza książka B.A. Paris. Jednak jeśli jesteście bardziej wymagającymi czytelnikami i szukacie czegoś bardziej krwawego/z trudniejszą zagadką, lektura tej powieści może być dla Was stratą czasu.

Moja ocena: 4/6
_______________
Źródło zdjęcia: https://unsplash.com/photos/3Kv48NS4WUU

2/11/2018 09:11:00 AM

B.A. Paris "Za zamkniętymi drzwiami"

B.A. Paris "Za zamkniętymi drzwiami"
Autor: B.A. Paris
Tytuł: "Za zamkniętymi drzwiami"
Tytuł oryginału: "Behind Closed Doors"
Wydawnictwo: Albatros
Rok wydania: 2017
Liczba stron: 301
"Nic nie pozbawia nas sił równie skutecznie jak strach"
Wystarczy jeden rzut oka na okładkę, żeby zacząć się zastanawiać, co jest nie tak z dwójką głównych bohaterów tej powieści. Jack i Grace to na pozór idealne małżeństwo. Jednak to, co zbyt perfekcyjne, z pewnością zupełnie takie nie jest. W tym przypadku bardzo szybko przekonujemy się, że Jack kontroluje całe życie Grace, każde jej zachowanie i wszystkie wypowiedziane słowa. Przed światem udają zakochaną do szaleństwa parę, a to, co dzieje się za zamkniętymi drzwiami ich pięknego domu.... to już zupełnie inna historia.

Trochę nie rozumiem, po co zachęcanie czytelnika tekstami na okładce w rodzaju "Doskonałe małżeństwo czy perfekcyjne kłamstwo?", skoro już od pierwszych stron książki wiemy, że mamy do czynienia z tym drugim. Poza tym autorka bardzo szybko zdradza czytelnikowi całą historię, nie ma tu więc dużego zaskoczenia. Oczywiście opowieść o związku Jacka i Grace była dla mnie fascynująca, a całość czytało mi się naprawdę dobrze, jednak zabrakło trochę emocji i niespodzianek. Jack wydawał się zbyt... perfekcyjny w tym, co robił, a Grace zbyt bezradna. Z jednej strony po tym wszystkim, co przeżyła, miała nerwy w strzępach, z drugiej strony, potrafiła doskonale grać przed znajomymi męża oraz swoją rodziną i udawać, że wszystko jest w najlepszym porządku. I co z rodziną i znajomymi tego małżeństwa, którzy nie widzieli nic dziwnego w tym, że po ślubie (po 6 miesiącach znajomości!) Grace nagle się od wszystkich odcięła, że nie wychodzi nigdzie bez męża, że nie ma już swojego telefonu komórkowego, rzuciła pracę i całymi dniami siedzi w domu. A podczas spotkań towarzyskich nie wychodzi nawet sama do toalety. Może właśnie tutaj tkwi problem z tą powieścią - w kreacji bohaterów, która nie była dla mnie do końca wiarygodna.


Podobała mi się za to konstrukcja książki, podzielenie rozdziałów na "Kiedyś" i "Teraz" i stopniowe odsłanianie przed czytelnikiem całej historii. Ostatecznie nie mogę też narzekać na samą fabułę, bo pomysł (choć nie będący niczym nowym) był dla mnie intrygujący i naprawdę chciałam wiedzieć, jak zakończy się cała historia. A fakt, że powieść czytało mi się dobrze i szybko (chociaż cały czas byłam chora i ciężko było mi się skupić na lekturze), w tym przypadku świadczy na jej korzyść. 

Podsumowując... mam nieco mieszane uczucia. Z jednej strony, książkę czytało mi się dobrze i niezle się bawiłam podczas lektury. Z drugiej jednak, po tak zachwalanej powieści spodziewałabym się czegoś trochę lepszego, mniej sztampowych bohaterów i jeszcze bardziej zaskakującej historii. Nie było zle, ale z najnowszą książką autorki ("Na skraju załamania") wiążę większe nadzieje. Obym się nie zawiodła;)

Moja ocena: 4,5/6
_____________
Zródła zdjęć:
1. Moje
2. Photo by Bruno Martins on Unsplash
Copyright © 2016 Miros de carti. Blog o książkach , Blogger