Agatha Christie "Niespodziewany gość"



Autor: Agatha Christie
Tytuł: "Niespodziewany gość"
Tytuł oryginału: "Unexpected Guest"
Wydawnictwo: Wydawnictwo Szkolne Omega
Czas: 213 minut
Lektor: Marcin Hycnar






Pewnego wieczoru do domu państwa Warwick puka niespodziewany gość - samochód Michaela Starkweddera wpadł do rowu i teraz mężczyzna szuka pomocy. Przypadkowo trafia na naprawdę nietypową sytuację - w obcej posiadłości natyka się na zwłoki mężczyzny oraz na kobietę z pistoletem w ręku która twierdzi, że przed chwilą popełniła morderstwo...
Zauroczony Laurą Warwick bohater postanawia jej pomóc i wymyślić historię usprawiedliwiającą śmierć jej niepełnosprawnego męża. Jednak...czy możemy być pewni, kto tak naprawdę jest sprawcą tej zbrodni? Szybko na jaw wychodzą kolejne informacje, a czytelnik co chwilę ma inny pomysł na to, jak wyjaśnić całą historię...

"Niespodziewany gość" powstał jako sztuka teatralna, napisana przez Agathę Christie w 1923 r. Formę powieści uzyskała ona za sprawą Charlesa Osbourne'a. Fabuła jest nieco nietypowa - jeżeli porównamy ją do innych prac Christie. Zazwyczaj mamy do czynienia z morderstwem oraz dokładnym śledztwem mającym na celu wykrycie sprawcy. Tutaj sprawcę znamy (?) już na początku. Chodzi natomiast o to, żeby podejrzenia skierować na całkiem inną osobę. Muszę przyznać, że było to ciekawe urozmaicenie.

Michael Starkwedder był bardzo intrygującą postacią. Podczas słuchania można się było zastanawiać, co tak naprawdę skłoniło go do pomocy obcej kobiecie w tak nietypowej sytuacji. 
Laura natomiast była, według mnie, denerwująca. Sprawiała wrażenie kompletnie zagubionej i bezradnej, plątała się w zeznaniach...nie zyskała mojej sympatii.
Bardzo ciekawą postacią drugoplanową był jeden z policjantów zajmujących się sprawą śmierci Richarda Warwicka - zafascynowany poezją mężczyzna, czytający nawet w czasie śledztwa, mający odpowiedni cytat na każdą okazję... Wprowadził nieco humoru w ponurą atmosferę powieści.

Marcin Hycnar
Jak już można było zauważyć, "Niespodziewany gość" trafił do mnie w formie audiobooka. Już od początku spodobał mi się głos lektora, Marcina Hycnara - łagodny, spokojny...ale wbrew pozorom bardzo pasujący do lektury tego kryminału. Muszę przyznać, że do tej pory byłam nieco sceptycznie nastawiona do audiobooków. Jednak dzięki panu Hycnarowi słuchanie "Niespodziewanego gościa" było prawdziwą przyjemnością. Z książką zapoznałam się w jeden dzień.

"Niespodziewany gość" to nieco nietypowa pozycja w dorobku Agathy Christie. Typowe jednak jest to, że aż do końca ciężko jest wpaść na prawidłowe rozwiązanie zagadki. A skoro już o zakończeniu mowa...ostatnia scena na długo zapada w pamięć.

Moja ocena: 5/6

Książkę otrzymałam dzięki uprzejmości platformy internetowej Audeo


____________________
Źródła zdjęć: 
https://audeo.pl/img/384440/products_mini/niespodziewany_gosc.jpg
http://ecsmedia.pl/c/the-unexpected-guest-b-iext8673360.jpg
http://filmpolski.pl/z1/58o/48358_1.jpg

19 komentarzy:

  1. Zgadzam się - ostatnia scena zapada w pamięć :) Pani Christie tak bardzo namieszała mi w głowie, że najpierw odgadłam, kto zabił, a potem jeszcze trzy razy zmieniłam zdanie i na końcu byłam zdziwiona, że rozwiązanie okazało się być właśnie takie :D Świetna książka!

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie czytałam jeszcze tego kryminału, ale mam go w planach. Ciekawa jestem, jaka jest ta ostatnia scena:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie sądziłam, że Marcin Hycnar może być dobrym lektorem. Muszę to sama sprawdzić. Christie uwielbiam, tym bardziej sięgnę po coś co on czyta jej autorstwa :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Rozejrzę się za tą książką za jakiś czas, a jeśli chodzi o audiobooki to jeszcze nie mam swojego zdania na ten temat ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. oczywiście słyszałam o Agacie Christie, ale nie przepadam za kryminałami - raczej nie przeczytam (chyba, że kiedyś je polubię ;D)

    OdpowiedzUsuń
  6. No to w takim razie muszę się zabrać za tą książkę. Zaciekawiłaś mnie z tą ostatnią sceną :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nigdy nie czytałam ani nie słuchałam żadnej książki Agathy Christie, ale ekranizacji widziałam całe mnóstwo. Oglądanie sprawiało mi wielką przyjemność, więc nie mam pojęcia czemu nie mogę się zdecydować na sięgnięcie po kryminał w wersji książkowej. Jednak jeśli kiedykolwiek zmienię zdanie to na pewno zacznę od jednego z tytułów Christie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Wstyd się przyznać, ale nie czytałam jeszcze żadnej książki Agathy Christie, ale chciałabym to zmienić. "Niespodziewany gość" zaciekawił mnie swoją tematyką, dlatego może od niego zacznę swoją przygodę z tą autorką.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja również jakimś cudem jeszcze nie przeczytałam nic Agathy Christie. Zamierzam zacząć od "I nie było już nikogo", a potem zobaczymy ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie mogę odżałować, że póki co, znam tylko "I nie było już nikogo" Christie, a pomyśleć, że w planach mam jej wszystkie książki... Chyba będę musiała niedługo się za nie zabrać :P

    OdpowiedzUsuń
  11. Lubie Christie :) chętnie posłuchałabym jej powieści w wersji audio :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Słyszałam dużo o Christie, ale czytałam tylko jedną książkę jej autorstwa (wstyd,wstyd!). Może ta pozytywna ocena mnie zachęci..:D trza do biblioteki się wybrać!

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie miałam okazji słuchać Agaty, zawsze ją czytałam. To mogłoby być ciekawe przeżycie... Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Czytałam jedną książkę tej autorki i mi się podobała. Jednak nie mogłabym słuchać - jestem wzrokowcem. Zazdroszczę troszkę niektórym, którzy potrafią normalnie skupić się na tekście słuchanym - jest wiele czynności, przez które nie możemy czytać, ale możemy słuchać! :)
    A co do samej tej pozycji to nie wydaje mi się być aż taka ciekawa. Nie wiem, jakoś ta fabuła taka... nijaka. ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo lubię książki Christie, kiedyś częściej się w nich zaczytywałam. Musiałabym wrócić do jej twórczości :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Wstyd się przyznac ale choć dużo czytam, nie wpadła mi nigdy w ręce ksiązka Christie... I to się zmieni :))

    OdpowiedzUsuń
  17. A ja nie czytałam żadnej Christie. Jak to się stało?:( Pochłaniam książki jak gąbka do naczyń wodę...

    OdpowiedzUsuń
  18. Przeczytałam jedną rzecz tej pani i niestety jej nie polubiłam..

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie znam tej książki, a Christie uwielbiam. Wniosek może by więc tylko jeden - koniecznie muszę nadrobić :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze, szczególnie krytyczne. Odpowiadam na nie, oczywiście jeżeli mam coś do powiedzenia na dany temat;)

Copyright © 2014 Miros de carti. Blog o książkach , Blogger