Stephen King "Doktor Sen"


Autor: Stephen King
Tytuł: "Doktor Sen"
Tytuł oryginału: "Doctor Sleep"
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Rok wydania: 2013
Liczba stron: 655

"Widział w lustrze swoją twarz z zawieszonym przed nią słowem REDRUM wybitym na jego czole jak piętno. To nie był sen. W umywalce leżała koszulka zamordowanego dziecka, a w wannie kapelusz pełen krwi. Nadciągało szaleństwo. Widział, jak się zbliża, w swoich własnych wybałuszonych oczach." /s. 107/
"Doktor sen" to kontynuacja kultowego już "Lśnienia". Danny Torrance, któremu udało się przeżyć pamiętną i tragiczną zimę spędzoną w hotelu Panorama, jest już dorosły. Lśnienie (czy też - w tym tłumaczeniu - jasność) go nie opuściło. Nadal posiada swoje niezwykłe zdolności, które jednak niesamowicie go męczą - nie jest dobrze wiedzieć (i widzieć) zbyt dużo... Żeby zagłuszyć męczące go wizje, sięga po alkohol i szybko zaczyna go nadużywać. Jak jego ojciec...
Tymczasem po drogach Ameryki podróżuje Prawdziwy Węzeł - tajemnicza organizacja, której członkowie tropią ludzi posiadających jasność i żywią się ich siłą życiową. Dan będzie musiał zmierzyć się z nimi, żeby chronić Abrę - dziewczynkę obdarzoną jeszcze większą mocą niż on, której pewnego dnia udaje się skontaktować z mężczyzną za pomocą myśli. Jak poradzi sobie z duchami z przeszłości oraz z ciemną siłą, która może się okazać większa niż moc Dana i Abry razem wziętych?

Powieść jest utrzymana w stylu "starego, dobrego Kinga". Głównym bohaterem jest mężczyzna obdarzony nieprzeciętnymi, paranormalnymi zdolnościami, który musi stawić czoła niebezpiecznemu przeciwnikowi. Autor opisuje na zmianę wydarzenia dotyczące Dana, Abry oraz Prawdziwego Węzła. Podoba mi się, że Stephen King tak dobrze radzi sobie z dużą ilością wątków (co szczególnie wyraźnie widoczne jest w "Bastionie") - wszystko jest czytelne, wydarzenia nie mieszają się ze sobą, a w odpowiednim momencie łączą się w całość. Czyta się to z prawdziwą przyjemnością. Czasami też z przerażeniem - w końcu mamy do czynienia z dziełem króla horroru.

Podczas lektury - co może zabrzmieć trochę paradoksalnie - nieco przeszkadzała mi znajomość stylu autora. Wiedziałam, do czego zmierza powieść i mniej więcej w jaki sposób się zakończy. Chwilami byłam więc troszkę znudzona. Na szczęście nie udało mi się przewidzieć zakończenia (które nie do końca było w stylu Kinga!), a całość czytało się bardzo dobrze. 
Ciekawie było dowiedzieć się, jak potoczyły się dalsze losy bohaterów "Lśnienia". Sam King przyznał, że interesowała go ta kwestia, a jedno pytanie ("Hej, nie wie pan może, co się stało z tym dzieciakiem ze Lśnienia?") usłyszane na spotkaniu autorskim, również zmotywowało go do rozmyślań. Ostatecznie impuls do powstania powieści przyszedł jeszcze z innej strony - o tym jednak przeczytacie już sami w posłowiu.

"Doktor Sen" klimatem różni się od pierwszej części. Z jednej strony - szkoda. Z drugiej jednak - ciężko byłoby stworzyć coś w identycznym stylu. Poza tym, chociaż teraz chodzi o starcie z Prawdziwym Węzłem, duchy z Panoramy nadal nie dają o sobie zapomnieć. 

Mam małe zastrzeżenia co do redakcji książki. Kilka błędów stylistycznych, parę literówek... to niedużo jak na ponad 600 stron powieści. Mimo wszystko trochę szkoda, że takie niespodzianki się pojawiły.


"Doktor Sen" to dobra kontynuacja. Powieść potrafi wciągnąć, zainteresować, przestraszyć...a czyż nie o to chodzi, kiedy szukamy mocniejszych wrażeń?
"To wszystko było w dziwny sposób logiczne. Od samego początku - jeszcze zanim go w ogóle zobaczył - wiedział, że hotel Panorama to złe miejsce. Teraz już zniknął z powierzchni ziemi, doszczętnie spłonął, ale kto mógł zagwarantować, że razem z nim spaliło się całe zło? Na pewno nie on. W dzieciństwie nawiedzały go widma, którym udało się uciec." /s. 415/
Moja ocena: 4,5/6
_____________________________
Źródła zdjęć: 
1. http://s.lubimyczytac.pl/upload/books/178000/178864/177670-155x220.jpg
2. http://media-cache-ec0.pinimg.com/736x/7a/18/8a/7a188a98bcf035da5f83a44de45dd455.jpg
3. http://media-cache-ak0.pinimg.com/736x/ff/f6/eb/fff6eb8ca7a6277ef40cddb860a415dc.jpg

27 komentarzy:

  1. "Stary, dobry King" brzmi zachęcająco, bo te nowsze powieści Kinga nie trafiły mi do przekonania, zaczynałam je czytać i po kilkunastu stronach odkładałam. Ale przy starych, takich jak "Misery", "Dolores Claiborne" i "Gra Geralda" najadłam się dużo strachu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że "Doktor Sen" Ci się spodoba. I że chociaż trochę Cię przestraszy, bo też o to chodzi w tego typu powieściach;)

      Usuń
  2. Moja córka już mi wierci w brzuchu dziurę o tę książkę... pewnie się nie wywinę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem Ją;) Ja odwiedziłam wszystkie (dwie:P) księgarnie w mieście w dniu premiery i byłam bardzo rozczarowana, że jeszcze tej książki nie mają;)

      Usuń
  3. Mam już na półce i niedługo się za nią zabieram.
    Akurat niedawno przypadkiem trafiłam na jakimś kanale na ekranizację Lśnienia i z przyjemnością sobie przypomniałam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie właśnie ten gawędziarki styl Kinga bardzo się znudził i na razie mam dość jego książek, więc tym razem nie skorzystam z okazji, by poznać ,Doktora Sen''.

    OdpowiedzUsuń
  5. Co do błędów, to pewnie się śpieszyli, by jak najszybciej wydać książkę i nie sprawdzili dokładnie, czy wszystko jest okej. Kontynuację "Lśnienia" muszę przeczytać!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie przepadam za Kingiem- jakoś nie potrafię się przekonać do jego książek- na chwilę obecną z jego twórczości interesuje mnie tylko "Joyland"

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytałam tylko Joyland tego pana, ale z pewnością przeczytam i inne jego książki :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Na pewno przeczytam, bo "Lśnienie" pochłonęłam niemal za jednym zamachem :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Czytalam ,,Lsnienie'' i bardzo mi sie podobala ta ksiazka. Jestem ciekawa jej kontunuacji. Dla mnie styl Kinga nie jest jeszcze dobrze znany, mam dopiero za soba kilka jego powiesci.

    OdpowiedzUsuń
  10. Książka już stoi na półce. King to mój ulubiony autor,więc nie mam wyjścia,muszę przeczytać:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Tak nawiązując do wypowiedzi wyżej - ja uwielbiam zarówno ten stary styl Kinga, ale również podobają mi się te nowsze książki. Wiem że lepiej jest kochać Kinga za "Carrie", czy "Misery", ale ja nic nie poradzę na to, że podobało mi się "Pod Kopułą" i "Ręka mistrza". "Doktor sen" jest więc dla mnie pozycją obowiązkową - łącznikiem dwóch okresów twórczości Stephena.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lepiej? Dlaczego lepiej? Mi też podobały się "Pod kopułą", "Ręka mistrza", "Dallas 63", "Joyland"...i nie widzę w tym nic złego.
      Poza tym King to King, można go kochać za całokształt;)

      Usuń
    2. Napisałem że lepiej, bo dyskusje w których za swoją ulubioną książkę mistrza, uznaję np. "Pod Kopułą", kończą się zwykle tak, że zostaję określony ignorantem, który nie zna żadnej innej książki poza tą :P

      Usuń
    3. Nie mam zamiaru nazywać Cię ignorantem;)

      Usuń
    4. Dołączam się do Waszej grupy! :) Ja też lubię i stare, i nowe. W ogóle całego Kinga biorę! A "Doktor sen" mi się podobał bardzo! I u mnie dostał 6/6 ;) Ale ja po prostu jestem chyba zbyt pobłażliwa dla Mistrza ;)

      Usuń
    5. U mnie 6/6 dostałby chyba tylko "Bastion";)

      Usuń
  12. Niestety, nie czytałam "Lśnienia", tak więc "Doktor Sen" jest dla mnie jeszcze niedostępny, ale książkę planuję kupić na urodziny koleżance - fance Kinga. Myślę, że będzie zadowolona ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  13. King mnie raz zachwyca, innym razem zawodzi, jestem ciekawa jak będzie w tym przypadku:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Lśnienie mnie znudziło w połowie, dlatego Doktora odpuszczam bez żalu. Jakoś nie może znaleźć wspólnego języka z panem Kingiem :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jak dla mnie pozycja obowiązkowa! Zreszta podobnie jak inne książki Kinga:)

    OdpowiedzUsuń
  16. "Lśnienie" obejrzałam już dość dawno temu, gdy nie wiedziałam, że jest to ekranizacja powieści Kinga i chociaż szczegóły zdążyły rozmyć się w mojej pamięci, nie jestem pewna czy sięgnąć po pierwowzór. "Doktor Sen" zapowiada się interesująco, więc chętnie bym go przeczytała. :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Trochę się boję tej książki po przeczytaniu opisu ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Chyba muszę sięgnąć po tę książkę :D Choć pewnie potem będę się bała... ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Tak, to prawda, że Doktor sen jest trochę przewidywalny, można się domyśleć zakonczenia, ale wcale mi to nie przeszkadzało, bo powieść jest znakomita :D Stary, dobry King - właśnie, prawie, bo nie aż tak rozgadany, ale to wyszło na plus powieści. Bardzo podobały mi się motywy pojawiające się pod koniec i zacieśniające historię Hotelu Panorama z Doktorem Sen.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze, szczególnie krytyczne. Odpowiadam na nie, oczywiście jeżeli mam coś do powiedzenia na dany temat;)

Copyright © 2014 Miros de carti. Blog o książkach , Blogger