Ponure Poniedziałki: Robert Murray Gilchrist "Witch In-Grain"

Opowiadanie można przeczytać TUTAJ

To bardzo krótki tekst, napisany nieco poetyckim językiem. W dodatku czytałam go w oryginale, co tylko utrudniło odbiór. Ale...

Narratorem jest mężczyzna, tyle wiemy. Jest on zakochany w kobiecie, która lubi spędzać swój czas szperając w starych księgach. Pojawienie się w miejscu ich zamieszkania starej kobiety podejrzanej o czary, wywołuje duże zamieszanie. Ukochana narratora na widok wiedzmy popada w histerię. Teraz trzeba zmusić staruszkę, żeby cofnęła urok... A jeśli to nie jej sprawka?

Niewiele wiemy o bohaterach tekstu. Sama akcja toczy się bardzo szybko, aż do zaskakującego zakończenia. I to ono jest tutaj największym atutem. Nie da się jednak ukryć, że język, jakim posługiwał się autor, jest największą przeszkodą w docenieniu całości. Wyszukane słownictwo, niezwykłe porównania, archaiczny styl... Może, gdybym czytała całość w polskim przekładzie, mój odbiór byłby nieco inny. Może też niefortunnie wybrałam tekst. "Witch In-Grain" to bardzo krótki utwór. A nie mogę oprzeć się wrażeniu, że gdyby cała historia została odpowiednio rozbudowana i napisana nieco prostszym językiem, mogłaby wiele zyskać. 

Robert Murray Gilchrist napisał około 100 opowiadań. Na pewno wśród nich znajdą się teksty lepsze niż "Witch In-Grain". A ten polecam... tym, którzy lubią tropić literackie wiedzmy i nie boją się starych opowiadań grozy.

Moja ocena: 3,5/6

Opowiadanie przeczytane w ramach wyzwania "Klasyka horroru 2"
http://przestrzenie-tekstu.blogspot.com/2016/12/klasyka-horroru-2-wyzwanie-czytelnicze.html
__________
Zródło zdjęcia: https://pl.pinterest.com/pin/97179304440292947/

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszystkie komentarze, szczególnie krytyczne. Odpowiadam na nie, oczywiście jeżeli mam coś do powiedzenia na dany temat;)

Copyright © 2014 Miros de carti. Blog o książkach , Blogger