Ponure Poniedziałki: Francis Paul Wilson "Soft"

Opowiadanie pochodzi ze zbioru "Soft and Others" (1989 r.)
Można je przeczytać online TUTAJ

The sound comes in the night when all is quiet. It starts a day or two before a bone goes. A soft sound, like someone gently crinkling cellophane inside your head. No one else can hear it. Only you.
Opowiadanie rozpoczyna się sceną, w której ojciec z córką oglądają telewizję. I nagle prezenterowi odpada szczęka. Dosłownie. 
To objaw dziwnej choroby, która zdziesiątkowała ludność. Kiedy kości stają się miękkie, a poszczególne części ciała zaczynają się rozpadać, już wiesz, że nie ma dla ciebie nadziei. Chyba, że w jakiś sposób choroba w twoim ciele nagle się zatrzyma, jak było w przypadku głównego bohatera tekstu i jego córki. Stracili "tylko" nogi. Ale żyją, a wirus (lub cokolwiek innego to jest) nie postępuje. Dziwnym przypadkiem jest też ich sąsiad George, który cały czas, pomimo kontaktu z chorymi, pozostaje zdrowy. Chociaż ostatnio nie mają od niego żadnych wieści...

Sam pomysł na ten tekst i na dziwną przypadłość atakującą ludzi może wydawać się głupi, śmieszny i odrażający. I taki też jest. Ale Francis Paul Wilson jest bardzo przekonujący w tym, co pisze. I nagle łapiecie się na tym, że lektura was wciągnęła, a atmosfera opowiadania po prostu przytłoczyła i poddaliście się uczuciu niepokoju i beznadziei, podobnie jak główni bohaterowie "Soft". Przynajmniej ja tak miałam. 



Autora znam już z powieści "Twierdza", która zapowiadała się bardzo obiecująco, a pózniej naprawdę mnie rozczarowała. Z tym opowiadaniem było inaczej. Wiedziałam, jakiego rodzaju horroru mogę się spodziewać (Czyż tematem "Klasyki horroru 2" na ten miesiąc nie jest horror klasy B? A właśnie wyzwaniem sugerowałam się przy wyborze tekstu na dziś) i dokładnie to dostałam. Nie powiem, żebym była miłośniczką tego rodzaju horroru, ale od czasu do czasu zdarza mi się sięgnąć po podobne teksty. W opowiadaniu nie brakuje opisów tego, co tajemnicza choroba robi z ludzkim ciałem. Wilson jest bardzo sugestywny;) A kiedy dowiecie się, co stało się z sąsiadem głównych bohaterów... Cóż, zdecydowanie nie jest to tekst dla osób, które wolą klasyczne horrory. Na pewno jednak jest to propozycja dla miłośników nieco bardziej krwawych i - nie ukrywajmy - obrzydliwych klimatów. Zresztą, warto poznać Francisa Paula Wilsona i jeden z jego chyba najsłynniejszych tekstów. Tak samo, jak warto sięgnąć po "Twierdzę". Choćby po to, żeby przekonać się, że takie historie w ogóle nam nie odpowiadają;)

Moja ocena: 4,5/6

Opowiadanie przeczytane w ramach wyzwania "Klasyka horroru 2"
http://przestrzenie-tekstu.blogspot.com/2016/12/klasyka-horroru-2-wyzwanie-czytelnicze.html
____________________
Zródło zdjęcia: unsplash.com

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszystkie komentarze, szczególnie krytyczne. Odpowiadam na nie, oczywiście jeżeli mam coś do powiedzenia na dany temat;)

Copyright © 2014 Miros de carti. Blog o książkach , Blogger