2/09/2015 01:30:00 AM

Ponure Poniedziałki: Hector Hugh Munro (Saki) "Otwarte okno"

Ponure Poniedziałki: Hector Hugh Munro (Saki) "Otwarte okno"
Opowiadania wysłuchałam TUTAJ.
Można je też znaleźć w antologii "Tchnienie grozy" (Wydawnictwo Poznańskie, 1974).


Mąż i dwaj bracia pani Sappleton bardzo lubili polowania. Kiedy wybierali się na łowy, mieli w zwyczaju wychodzić z domu przez francuskie okno w salonie, które aż do ich powrotu pozostawało otwarte. Zawsze wracali tą samą drogą. Pewnego dnia panią Sappleton odwiedził mężczyzna, który przyjechał do jej miejscowości w celach leczniczych. Usłyszał wtedy od jej piętnastoletniej siostrzenicy historię ostatniego polowania wspomnianej wyżej trójki - zakończonego ich zaginięciem i prawdopodobnie śmiercią. Nic więc dziwnego, że kiedy pani domu, według słów dziewczyny nie dopuszczająca do siebie myśli o tej tragedii, wpatrując się w otwarte okno w pewnym momencie radośnie oświadczyła: "O, już wracają!", mężczyznę ogarnęło przerażenie...


Historia mogłaby się skończyć już w tym momencie. Czy to nie byłoby przerażające? Całość, odpowiednio ubrana w słowa (na przykład tak, jak zrobił to sam Saki), stałaby się świetną opowieścią do straszenia obozowiczów przy ognisku (i wcale nie umniejsza to jej wartości!). Ale wiecie, i tak nią jest. Właśnie ze względu na dalszy ciąg, który jest po prostu... mischievous (jeśli mogę posłużyć się angielskim słowem).

Hector Hugh Munro, znany również jako Saki, żył w latach 1870-1916. Był angielskim pisarzem, określanym mianem "master of the short story". Jego opowiadania, przewrotne i niepozbawione humoru, zapewniły mu sławę.

"Otwarte okno" to doskonale skonstruowana opowieść, której kluczowym bohaterem nie jest mężczyzna odwiedzający panią Sappleton. Nie chodzi również o samą gospodynię. Najważniejsza tutaj jest jej siostrzenica, która opowiada historię tragicznego w skutkach polowania i która będzie miała decydujący wpływ na zakończenie. Bardzo ciekawy zabieg.


Historia jest prosta, ale jednocześnie zaskakująca Cały czas zastanawiam się jednak nad zakończeniem. Wersja, na którą zdecydował się autor sprawiła, że - według mnie - napięcie, które udało mu się wcześniej stworzyć, nagle gdzieś wyparowało. Trochę szkoda. Ale rozumiem koncepcję Munro.

Humor, przewrotność, zaskoczenie - to określenia doskonale pasujące do "Otwartego okna". I chociaż sama nie jestem w pełni przekonana (już przez chwilę prawie się bałam, a autor to zepsuł), polecam to opowiadanie. Zwłaszcza w wersji audio;)

Moja ocena: 4/6

Opowiadanie przeczytałam również w ramach wyzwania "Groza z zamierzchłych czasów"

TynipicTynipicTynipic
________________________
Źródła zdjęć:
1. https://www.pinterest.com/pin/552113235539955228/
2. https://www.pinterest.com/pin/344384702729552863/

2/04/2015 01:00:00 PM

Cassandra Clare "Mechaniczny anioł"

Cassandra Clare "Mechaniczny anioł"



Autor: Cassandra Clare
Tytuł: "Mechaniczny anioł"
Tytuł oryginału: "The Clockwork Angel. The Inferno Devices - Book One"
Wydawnictwo: MAG
Rok wydania: 2013
Liczba stron: 466



"Każdy zabija kiedyś to, co kocha -
Chcę, aby wszyscy tę prawdę poznali.
Jeden to lepkim pochlebstwem uczyni.
Inny - spojrzeniem, co jak piołun pali.
Tchórz się posłuży wtedy pocałunkiem,
Człowiek odważny - ostrzem zimnej stali"
- Oscar Wilde, "Ballada o więzieniu w Reading"
Druga połowa XIX wieku. Szesnastoletnia Tessa Gray przybywa do Anglii na zaproszenie swojego starszego brata. Oboje od dawna są sierotami, a teraz w dodatku umarła ostatnia osoba z ich rodziny - ciotka Harriet, z którą Tessa do tej pory mieszkała w Nowym Jorku. Dziewczyna, na skutek podstępu, zostaje uwięziona przez dziwne kobiety zwane Mrocznymi Siostrami. To one uczą Tessę posługiwania się jej darem - tak, to nie jest zwykła szesnastolatka, tylko zmiennokształtna, obdarzona wyjątkowymi mocami. Wkrótce jednak dziewczyna odzyskuje wolność i trafia pod opiekę Nocnych Łowców, czyli tajemniczych wojowników anielskiego pochodzenia. XIX-wieczny Londyn, magia, wampiry, steampunk, anioły i trochę miłości. Zabójcza mieszanka. 

Nie wiem, co mi się stało. Już od dłuższego czasu miałam problem ze znalezieniem książki, która naprawdę wciąga. Ta powieść zdołała zatrzymać mnie na dłużej. I - szczerze - nie obchodzi mnie, co nielogicznego czy wręcz głupiego jest w tej książce, skierowanej raczej do młodzieży.

Typowy przykład dialogów w "Mechanicznym aniele"

Napiszę Wam za to, co mi się podobało. Will i Jem, czyli dwaj młodzi Nocni Łowcy, są sympatyczni i uroczy (Jem) oraz ponurzy i złośliwi (Will), co bardzo mi odpowiadało. Dodatkowo dobrze się ze sobą dogadują, a ich potyczki słowne są dosyć błyskotliwe. Główna bohaterka, Tessa, nie jest taka głupia. Wielu rzeczy nie rozumie, ale to dlatego, że znalazła się w całkiem nowym dla siebie środowisku. W wielu sytuacjach wykazuje się za to godną podziwu odwagą, co się chwali. I nie myśli tylko i wyłącznie o zdobyciu przystojnego faceta, co chwali się podwójnie. 
Czas i miejsce akcji również bardzo mi odpowiadały. Nie czerpałabym jednak z tej powieści informacji historycznych;) 
Fragmenty wierszy, znajdujące się na początku każdego rozdziału oraz liczne odniesienia do dzieł literackich, które Tessa mogła znać i się w nich zaczytywać (a lubiła literaturę), były bardzo mile widziane. 
I jeszcze humor. Ach, te dialogi.

I jeszcze jeden.

Nie znam innych powieści Cassandry Clare, ale myślę, że wkrótce je przeczytam. W końcu trylogia "Diabelskie maszyny" jest tylko prequelem do "Darów Anioła". 
Wiem, że jest wiele lepszych, mądrzejszych lektur. I naprawdę nie do końca rozumiem, co tak mi się w "Mechanicznym aniele" spodobało, że nawet nie miałam ochoty na wyliczanie wad tej powieści i nie byłam w stanie napisać normalnej recenzji. Ale... mi też należy się trochę przyjemności, prawda?;)

Książkę pozostawiam bez oceny.

TynipicTynipicTynipic

PS. W chwili, w której to czytacie, prawdopodobnie jestem już po lekturze drugiego tomu. I czaję się na trzeci. Tak...
_________________
Źródła zdjęć:
1. http://lubimyczytac.pl/ksiazka/203658/mechaniczny-aniol
2. http://www.pinterest.com/pin/326722147939859127/
3. https://www.pinterest.com/pin/381328293422074083/

2/02/2015 01:30:00 AM

Ponure Poniedziałki: Joseph Sheridan Le Fanu "Obserwator"

Ponure Poniedziałki: Joseph Sheridan Le Fanu "Obserwator"
Opowiadanie pochodzi ze zbioru "Fantastyczne opowieści" (Wydawnictwo Literackie, 1975).

"Jeśli pan ma czyste sumienie, dlaczego ma się pan obawiać oczu OBSERWATORA?"
Noc. Idziesz pustą ulicą. Nagle słyszysz za sobą kroki. Oglądasz się, ale nikogo nie widzisz. Idziesz dalej, coraz bardziej zaniepokojony. Odgłos czyichś kroków nadal ci towarzyszy... Następnego dnia dostajesz list. Klika słów od kogoś, kto nazywa siebie Obserwatorem. Domyślasz się, kto to może być. Czujesz, że grozi ci śmiertelne niebezpieczeństwo. Ale przecież nie zgłosisz na policję, że prześladuje cię duch...

To w skrócie historia kapitana Bartona, głównego bohatera opowiadania Le Fanu. Zapowiada się niesamowicie, prawda? Szkoda tylko, że autorowi nie udało się utrzymać tej atmosfery i tego napięcia przez cały czas.
Całość zaczyna się świetnie. Potem napięcie opada. Później znowu jest lepiej, ale tylko na chwilę. Końcowe sceny znów przykuwają uwagę czytelnika, ale brak bliższego wyjaśnienia - a przynajmniej czegoś bardziej konkretnego i przerażającego - mnie osobiście zniechęcił.

"As it passed him he thought he heard it say in
a furious whisper Still alive"

Cały pomysł (piękny, klimatyczny) został zepsuty przez zbyt rozwlekłą akcję. Opowiadanie wykorzystujące ten motyw powinno być chyba krótsze i bardziej dynamiczne. A przynajmniej zakończone bardziej spektakularnym wyjaśnieniem tajemnicy obserwatora i sceną, która stanowić będzie zaskoczenie dla czytelnika. Wprawdzie opis stopniowego popadania Bartona w paranoję był wiarygodny, lecz... Tym razem to za mało.

Jeszcze kilka słów o autorze. Joseph Sheridan Le Fanu żył w latach 1814-1873. Był irlandzkim pisarzem i dziennikarzem. Jego najsłynniejszym dziełem jest nowela "Carmilla", do której jeszcze kiedyś wrócę w Ponurych Poniedziałkach.

"Obserwator" jest dobrze napisanym tekstem, ale... Obiecywałam sobie więcej po opowiadaniu słynnego Le Fanu. W dalszym ciągu jednak liczę na to, że jego proza mnie zachwyci. Tyle jeszcze przede mną!

Moja ocena: 3,5/6

Opowiadanie przeczytane również w ramach wyzwania "Groza z zamierzchłych czasów"


TynipicTynipicTynipic
_________________
Źródło zdjęcia: https://www.pinterest.com/pin/283797213994322694/
Copyright © 2016 Miros de carti. Blog o książkach , Blogger