10/06/2017 10:16:00 AM

Mieciu Mietczyński "Wykłady Profesora Niczego"

Mieciu Mietczyński "Wykłady Profesora Niczego"




Autor: Mieciu Mietczyński
Tytuł: "Wykłady Profesora Niczego"
Wydawnictwo: Flow Books
Rok wydania: 2017
Liczba stron: 316









Znacie kanał Miecia na YouTube? Jeśli nie, odsyłam Was TUTAJ Znajdziecie tam nie tylko materiały dotyczące filmów (Masochista), ale też filmiki, w których Mietczyński omawia epoki literackie i streszcza lektury. I robi to w bardzo niekonwencjonalny sposób... Na przykład tak (chyba łatwo zgadnąć, jakiego dzieła dotyczy fragment streszczenia): 
"pierwotny kandydat na zięcia Orgona przychodzi ze sprutą do swej niedoszłej małżonki, wyrzucając jej, że obiła mu się o uszy wieść o jej zaręczynach z Tartuffe'em. Zamiast jak troskliwy mężczyzna zapytać ukochaną, o co chodzi i czy czasem ktoś nie stwarza problemów wbrew jej woli, zaczyna marudzić, jak to on się czuje oszukany, i w ogóle strzela focha"
Jeśli znaliście już filmy Miecia, język jakim napisana jest książka nie będzie dla Was żadnym zaskoczeniem. Może tylko zdziwicie się, że w książce znalazło się zdecydowanie mniej wulgaryzmów;) Jeśli Miecia nie znaliście, to już wiecie, czego się po nim spodziewać. To podróż przez epoki literackie z Profesorem Niczego, który bardzo dosadnie wytłumaczy Wam, dlaczego na przykład romantyzm był zły i o co chodziło z tym Hamletem. Swoją drogą, liczyłam raczej na streszczenie "Makbeta", który był według mnie zdecydowanie ciekawszy. I jakoś nie było mi zle z tym, że już zdążyłam zapomnieć, co się działo w "Szewcach", a teraz, dzięki tej książce, niestety akurat to pamiętam...;)

"Wykłady Profesora Niczego" mogą się nie spodobać wielu osobom. Widziałam już narzekania, że to powtarzanie treści z YT, że informacje zawarte w książce są zbyt powierzchowne i w ogóle jak to tak... Ale wiecie, mi się podobało. Sam autor też podszedł do tego na luzie i uczciwie przyznał, że tak, to jest kolejna książka youtubera, ale przynajmniej dotyczy konkretnego tematu, sam ją napisał i jest z niej bardzo zadowolony. Nie można traktować jej jak typowego streszczenia czy pomocy szkolnej, nie opanujemy dzięki niej całego materiału, ale w ramach powtórki sprawdzi się bardzo dobrze. Mi Profesor Niczego przypomniał mnóstwo informacji, które już dawno wyleciały mi z głowy, a jednak dobrze mieć o nich jakieś pojęcie (zwłaszcza w moim zawodzie). A że wszystko napisane jest bardzo luznym językiem... W ogóle mi to nie przeszkadza. Przy lekturze bawiłam się świetnie. No i spójrzcie na okładkę: te stare wydania lektur (ok, chyba zakradła się tam jedna nowa książka), paprotka, szklanka z herbatą - wszystko kojarzące się z typową, nudną lekcją języka polskiego i niezbyt interesującym nauczycielem... i w środku tego Miecio, ze swoim zawadiackim uśmiechem. Już to mnie kupiło;)

Podsumowując, to książka dla Was, jeśli:
- lubicie i oglądacie autora na YT,
- już dawno skończyliście szkołę i chcecie odświeżyć swoją wiedzę o literaturze,
- chodzicie do szkoły i chcecie przypomnieć sobie, o co chodziło na przykład w "Weselu",
- przemawia do Was poczucie humoru autora,
- kolekcjonujecie książki youtuberów;)

Swoją drogą, czy są jakieś książki youtuberów, na które właśnie czekacie? Sama chętnie zajrzę do takich tytułów, jak "Cały ten Rock" i "Koszmarne istoty, które spotykasz każdego dnia".

Moja ocena: 4/6
_____________________
Zródła zdjęć:
1. http://lubimyczytac.pl/ksiazka/4745144/wyklady-profesora-niczego
2. https://unsplash.com/photos/9ShzlH_o2Yk

10/02/2017 10:25:00 PM

Piotr Nesterowicz "Każdy został człowiekiem"

Piotr Nesterowicz "Każdy został człowiekiem"




Autor: Piotr Nesterowicz
Tytuł: "Każdy został człowiekiem"
Wydawnictwo: Czarne
Rok wydania: 2016
Liczba stron: 240








"Manipulacja i cenzura nie były najboleśniejszymi formami nacisku władz komunistycznych. Niemniej wywierały istotny wpływ na poglądy i wybory życiowe młodzieży, która na początku lat pięćdziesiątych wkraczała w dorosłe życie"
To właśnie o ludziach, których młodość przypadła na czasy powojenne, opowiada reportaż Piotra Nesterowicza. Poznajemy czwórkę głównych bohaterów: Reginę, Adelę, Mariana i Jana. Ich pamiętniki, które oprócz rozmów z ich rodzinami i znajomymi były głównym źródłem informacji dla autora, zostały opublikowane w dziewięciotomowym zbiorze "Młode pokolenie wsi Polski Ludowej".

Lektura tego reportażu była dla mnie fascynującym doświadczeniem. Książka dotyczy czasów nie tak bardzo odległych, o których jednak nie wiem zbyt wiele. Jak wyglądały próby odbudowy Polski po zniszczeniach wojennych i działania mające na celu utworzenie komunistycznego państwa z wzorowymi młodymi obywatelami? Jakim manipulacjom poddawano młodzież i jak bardzo niektórzy wierzyli w Polskę Ludową i ideały komunizmu? Jak ta ukochana ojczyzna potraktowała ich w dorosłym już życiu? O tych wszystkich sprawach dowiadywałam się na przykładzie głównych bohaterów. Na przykład Mariana, aktywnego członka Związku Młodzieży Polskiej, który w swoim młodzieńczym pamiętniku zapisał między innymi takie przemyślenia: "Będę walczył z miejscową kliką reakcyjnych niedobitków i zrobię wszystko, by wyprowadzić, jeżeli nie całą wieś, to przynajmniej moich rówieśników, z marazmu i niebezpiecznej śpiączki". Albo Reginy, której marzeniem było zostać nauczycielką. Czytałam o tym, jak ideały tych młodych ludzi blakły w porównaniu z prozą codziennego życia, które wcale nie było łatwe w powojennej Polsce. Jak szukali oni swojego miejsca na świecie i kogoś, z kim mogliby przez ten świat iść. Jak bardzo kochali swoją ojczyznę i szczerze pragnęli ciężko pracowac dla jej dobra. Jak dobre mieli intencje i jak często były one koszmarnie wykorzystywane przez obecne władze.

Nie będę tutaj opisywać losów głównych bohaterów oraz innych osób, których historie autor wplótł w swój reportaż. Jeżeli jesteście zainteresowani tamtymi czasami i tym, jak mogło wyglądać codzienne życie pokolenia Waszych dziadków, sięgnijcie po "Każdy został człowiekiem". Dla mnie była to niesamowita lekcja historii.

Tymczasem zostawiam Was z listą marzeń pewnej studentki z tamtych czasów:
"Moja koncepcja szczęścia:

1. Pensja w miarę wystarczająca - około 2 tys. zł.

2. Możliwie porządny typ na "towarzysza życia" (ładne dzieci - co najmniej 2).

3. Mieszkanie - najmniej 2 pokoje.

4. Motor.

5. Pies

i żeby mnie zęby nie bolały"
Moja ocena: 5/6
_________________
Zródła zdjęć:
1. http://lubimyczytac.pl/ksiazka/298112/kazdy-zostal-czlowiekiem
2. https://pl.wikipedia.org/wiki/Plik:Mlodziez.jpg

9/27/2017 06:30:00 PM

Marek Krajewski "Mock. Ludzkie zoo"

Marek Krajewski "Mock. Ludzkie zoo"





Autor: Marek Krajewski
Tytuł: "Mock. Ludzkie zoo"
Wydawnictwo: Znak
Rok wydania: 2017
Liczba stron: 394







Wrocław, rok 1914. Eberhard Mock, młody i szalenie ambitny policjant, ma problem. Nie wie, jak zakończyć romans z Marią, dziewczyną z którą spotykał się od kilku miesięcy. To dziwne, bo nigdy wcześniej nie miał takich rozterek, A może czas w końcu się ustatkować i zamiast zerwać, powinien się oświadczyć? Targany rozterkami Mock zmierza do mieszkania Marii, aby tam usłyszeć szaloną i przerażającą jednocześnie historię, która będzie początkiem jego kolejnego trudnego śledztwa. Śledztwa, które może go zaprowadzić do prawdziwego piekła na ziemi... 
"- To wszystko przez duchy, Ebi. One są wszystkiemu winne - powiedziała Maria bardzo poważnie. - One mnie zadręczą... Wciąż mnie budzą po nocach... Cienkie dziecięce głosiki, płacz niemowląt..."
Czyżby dziewczyna zwariowała? W końcu słyszenie głosów nie należy do normalnych objawów... Eberhard postanawia jednak wszystko sprawdzić i tak trafia na trop czegoś niezwykle mrocznego. Co kryje się w podziemiach nieczynnego dworca? Kim jest tajemniczy Gad, który wydaje się mieć szerokie kontakty w policji? Co z całą sprawą ma wspólnego wystawa "ludzkie zoo"? I czy cytat z "Jądra ciemności", umieszczony na początku książki, może sugerować że Mock w pogoni za swoim przeciwnikiem wyruszy do samej Afryki...? 

Marek Krajewski jest w świetnej formie. Chociaż nie znam wielu jego książek, polubiłam tego właśnie bohatera, Eberharda Mocka, ze wszystkimi jego zaletami i wadami. Do tych pierwszych należą na przykład ogromna wiedza z zakresu filologii klasycznej oraz nieustępliwość w tropieniu przestępców. Do drugich - pociąg do alkoholu i kobiet, również (a może zwłaszcza) kobiet lekkich obyczajów. To fascynujący bohater, który musi się zmierzyć z niezwykle mrocznymi i skomplikowanymi sprawami, odsłaniającymi wszelkie okropieństwa ludzkiego charakteru.

Akcja powieści toczy się szybko, a Mock w miarę trwania śledztwa odkrywa coraz to nowe fakty i jest coraz bliżej prawdy o ludzkim zoo, okrutnych eksperymentach i miejscu, które nazwane zostało Hadesem. Przy okazji możemy obserwować jego relacje z Marią i wewnętrzne rozterki Mocka na temat dziewczyny i tego, czy powinien się w końcu ustatkować. Do tego bardzo szybko policjant zostanie postawiony przed dramatycznym wyborem: życie matki Marii czy życie dziecka, które uratował z Hadesu i do którego bardzo się przywiązał. Podobała mi się pierwsza część książki, w której akcja rozgrywała się we Wrocławiu. O wiele bardziej jednak przemówiła do mnie druga, dotycząca wydarzeń w Afryce... Wtedy w pełni poczułam, że początkowy cytat z "Jądra ciemności" był naprawdę uzasadniony i przekonałam się (po raz kolejny), że Marek Krajewski potrafi stworzyć niesamowicie mroczną historię, od której ciężko będzie mi się oderwać.

Podziwiam również wiedzę autora, szczególnie tę dotyczącą dawnego Wrocławia. Wszystkie ulice, które przemierza główny bohater i miejsca, w których przebywa, mają swoje odniesienie w rzeczywistości, a czytelnik od razu może zapoznać się z ich współczesnymi nazwami. To doskonały materiał na literacką wędrówkę śladami Eberharda Mocka... Chętnie wybrałabym się na taką wycieczkę, a Wy?

PS. "Mock. Ludzkie zoo" to druga część nowej serii Marka Krajewskiego, poświęconej początkom kariery Eberharda Mocka w policji. O części pierwszej pisałam TUTAJ.

PS2. Jakkolwiek może wydawać się to szokujące, to wiele spraw, o których pisał Krajewski w tej powieści, miało miejsce naprawdę. Informacje o tym znajdziecie w posłowiu.

Moja ocena: 5/6
_________________
Zródła zdjęć:
1. http://lubimyczytac.pl/ksiazka/4662320/mock-ludzkie-zoo
2. Photo by Jack Cain on Unsplash
Copyright © 2016 Miros de carti. Blog o książkach , Blogger