Stephen King "Dallas 63"

Książka o której chyba wielu słyszało, w związku z jej polską premierą w ubiegłym roku. Trzeba przyznać, że była dobrze rozreklamowana. Ale nawet i bez tego bym po nią sięgnęła. W końcu King jest moim ulubionym pisarzem.

http://www.proszynski.pl/Dallas__63-p-30948-.html
Głównym bohaterem "Dallas 63" jest Jake Epping, nauczyciel języka angielskiego w liceum w Lisbon Falls. Wiódł on względnie spokojne i zwyczajne życie (nie licząc problemów z żoną), aż do dnia w którym odebrał telefon z prośbą o spotkanie od Ala Templetona - właściciela Al's Diner, baru w którym bywał. Jake szybko zjawił się na miejscu i odkrył coś przerażającego. Czy człowiek może drastycznie schudnąć, stracić zęby i postarzeć się w ciągu jednego dnia? Al najwidoczniej mógł. Wszystko stało się jeszcze bardziej szalone, kiedy Al zdradził Jake'owi swoją tajemnicę - w spiżarni jego baru znajduje się przejście do roku 1958. Czy to nie brzmi naprawdę zwariowanie? Dodatkowo Al opowiedział mu o swoich planach, które pokrzyżowała choroba. I poprosił o wypełnienie misji. Poprosił go, żeby cofnął się w czasie i zapobiegł zamachowi na prezydenta Kennedy'ego. Jake stał się więc Georgem Ambersonem i rozpoczął nowe życie w USA lat 50...

Opis może wydawać się dosyć śmieszny. Przejście do przeszłości znajdujące się w spiżarni w barze? Szalona misja uratowania prezydenta? Zapewniam jednak, że kiedy zaczniecie czytać "Dallas 63", zmienicie swoje nastawienie. Najpierw będziecie zaciekawieni. Będziecie towarzyszyć Jake'owi w jego pierwszych podróżach w czasie i próbach zmienienia losu Harry'ego Dunninga, szkolnego woźnego. Później będziecie się zastanawiać, czy Harvey Lee Oswald był naprawdę jedynym zamachowcem. A jeżeli tak - jak można było go powstrzymać. Wczujecie się w klimat Ameryki lat 50. Będziecie przyglądać się znajomości Jake'a z  Sadie Dunhill. I, być może, wciągniecie się w tą historię tak jak ja i zapomnicie, że przeszłość nie chce być zmieniana...

"Dallas 63" jest próbą odpowiedzi na pytanie, czy historię można zmienić i - jeśli tak - w jaki sposób to zrobić. Ta powieść wciąga. O ile środkowa część książki może się Wam wydać nieco nudna, to pod koniec akcja pędzi już w zawrotnym tempie.
Czy powieść kończy się happy endem? Jeżeli ktoś zna trochę twórczość Kinga, chyba już się domyśla odpowiedzi.

Trzeba przyznać, że King dość dobrze przygotował się do napisania "Dallas 63". Sterta książek i artykułów o zabójstwie prezydenta Kennedy'ego które przeczytał, była niewiele niższa niż on sam.
Polecam "Dallas 63". To kawał (ponad 850 stron) dobrze napisanej powieści. Zobaczycie, spodoba się Wam już od dedykacji - dla malutkiej wnuczki autora: "Zeldzie. Cześć, kochanie, witaj na imprezie.".

Zwiastun książki: http://www.youtube.com/watch?v=WkUj76CeHjM

13 komentarzy:

  1. Chciałam wziać się za Stephena Kinga, bo wstyd sie przyznać, zadnej jego ksiazki nie czytałam. Moze polecasz jakaś szczególnie na początek? Na pewno bede czesciej odwiedzac Twój blog.

    OdpowiedzUsuń
  2. Książkę kilka razy miałam w ręce. Wcześniej słyszałam o niej, więc stwierdziłam, że na pewno przeczytam. Teraz już sama nie wiem. Niezbyt pociąga mnie fabuła. Może jak znajdę duże pokłady wolnego czasu to się zdecyduję.

    OdpowiedzUsuń
  3. tego autora nie trzeba mi jakoś szczególnie polecać :) na pewno przeczytam Dallas tylko jeszcze nie wiem kiedy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nowy blog. Fajnie. Jakoś nie mogę się przekonać do tego autora. Zapraszam na dwa moje blogi muzyczny i książkowy . Dodaje do obserwowanych.

    OdpowiedzUsuń
  5. King jest dobrym pisarzem. Z chęcią przeczytam tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  6. Wstyd przyznać ale dopiero niedawno sięgnęłam po książki Kinga i jestem absolutnie pod wrażeniem! Tą książkę też muszę przeczytać!

    OdpowiedzUsuń
  7. Na "Dallas 63" mam chrapkę od długiego czasu. Lubię książki Kinga, gdyż w umiejętny sposób łączy świat z rzeczywisty z nierealnym. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetna książka. Czytałam i bardzo mi się podobała. Ale w końcu to King:))

    OdpowiedzUsuń
  9. Książki Kinga to sama klasyka. Tej książki jeszcze nie czytałam ale na pewno do niej zajrzę. Dodaję twój blog do obserwowanych...:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Lubię powieści Kinga, więc długo zastanawiałam się nad przeczytaniem tej. Myślę, że kiedyś to zrobię.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam zamiar zapoznać się z twórczością Kinga bo do tej pory nie miałam z nia styczności.

    OdpowiedzUsuń
  12. I z tą książką Kinga pewnie kiedyś się zapoznam, bo uwielbiam tego autora i chcę przeczytać jeśli mi się uda wszystkiego jego książki. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. ta ksiazka jest u mnie nastepna w kolejce do czytania, niedlugo bede mogla porownac nasze wrazenia ;-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze, szczególnie krytyczne. Odpowiadam na nie, oczywiście jeżeli mam coś do powiedzenia na dany temat;)

Copyright © 2014 Miros de carti. Blog o książkach , Blogger