Katarzyna Michalak "Rok w Poziomce"




Autor: Katarzyna Michalak
Tytuł: "Rok w Poziomce"
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Rok wydania: 2011
Liczba stron: 262






To było moje pierwsze spotkania z twórczością Katarzyny Michalak, którą zachwyca się wiele blogerek. Byłam zaciekawiona i nastawiona bardzo pozytywnie.

"Rok w Poziomce" to opowieść o 32-letniej Ewie - kobiecie mającej za sobą niezbyt przyjemne przejścia, pragnącej spokoju, miłości...i małego, białego domku gdzieś na wsi. W końcu znajduje ona wymarzony dom, jednak ma problemy z uzyskaniem kredytu. W tym momencie z pomocą przychodzi jej Andrzej - znajomy jeszcze ze studiów. Ewa zostaje szefową nowego wydawnictwa. Od teraz musi się skupić na znalezieniu i wypromowaniu naprawdę obiecującej książki...

"Rok w Poziomce" to ciepła, napisana z humorem książka. Lubię tego typu historie - kobieta postanawia zmienić swoje życie, przenosi się gdzieś na prowincję... Tutaj nie znajdziemy samych pozytywnych wydarzeń, bohaterzy mają problemy i to duże. Jednak od początku ma się przeczucie, że wszystko dobrze się skończy. Ciekawym pomysłem było wprowadzenie do powieści postaci...samej autorki. Jest ona inicjatorką wielu najważniejszych wydarzeń, wydaje się że osobiście czuwa nad bohaterami;) Znajdziemy też trochę informacji o dwóch innych książkach Katarzyny Michalak - czyżby to nowa forma promocji?;)

Jeżeli chodzi o wady - jakkolwiek przyjemnie (i bardzo szybko) czytało mi się "Rok w Poziomce", było kilka rzeczy które mi się nie spodobały. Główna bohaterka, Ewa, bywa chwilami niesamowicie irytująca ze swoją naiwnością, niezdecydowaniem oraz roztrzepaniem. Część wydarzeń można było z łatwością przewidzieć. Choć nie jest to olbrzymi minus - trudno na każdym kroku zaskakiwać czytelnika. I jeszcze okładka. Początkowo wydała mi się ładna. Jednak po bliższych oględzinach...gdzie jest ten BIAŁY domek, o którym marzyła Ewa? Ten ze zdjęcia zdecydowanie na biały nie wygląda;)

Ogólnie: książka mi się spodobała, chętnie sięgnę też po inne powieści Katarzyny Michalak utrzymane w podobnym klimacie. Chyba każdy od czasu do czasu potrzebuje tego typu ciepłej, zabawnej lektury o poszukiwaniu szczęścia. 

Moja ocena: 4,5/6
________________________________
Źródło okładki: http://s.lubimyczytac.pl/upload/books/71000/71620/155x220.jpg

16 komentarzy:

  1. Czytałam "Poczekajkę" i była nawet niezła, ale szybko zapomniałam o niej, więc to nie świadczy najlepiej o autorce. Sięgnę po "Rok w Poziomce", a nuż będzie lepiej.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak znajdzie się w moim zasięgu, to pewnie przeczytam, jednak nie będę się za nią szczególnie rozglądać.

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja właśnie jestem w trakcie pierwszego spotkania z autorką, tyle że w Jagódce ;-) Zobaczymy jak będzie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znam jeszcze, ale może będzie dobra na jesienne wieczory:)

    OdpowiedzUsuń
  5. brzmi ciekawie, a co do domku, to może się po prostu przybrudził ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Z serii owocowej nie jest to moja ulubiona powieść. Ewa mnie wkurzała swoją naiwnością właśnie, zresztą tak jak Ciebie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Zakupiłam już tę książkę, lecz jeszcze nie miałam okazji czytać. Muszę to zatem szybko nadrobić, bo widzę, że zapowiada się bardzo ciekawie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Też mnie irytowała główna bohaterka, ogólnie książka wydała mi się za bardzo cukierkowata, ale planuję sięgnąć po inne tytuły autorki. A okładka mi się podoba, może niewiele ma wspólnego z treścią powieści, ale przywołuje pozytywne skojarzenia. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie mogę się przekonać do książek tej pani... Może kiedyś...

    OdpowiedzUsuń
  10. W sam raz na jesienny wieczór ^^
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  11. Najbardziej urzekło mnie ostatnie zdanie: "Chyba każdy od czasu do czasu potrzebuje tego typu ciepłej, zabawnej lektury o poszukiwaniu szczęścia. " - trudno się z nim nie zgodzić. Niby czytamy taką ambitną literaturę, czytadła nie są dla nas, a jednak gdy przyjdzie co do czego, to czasem są takie momenty, że nic innego do nas nie przemawia...:)
    Pani Michalak jeszcze nie znam, chociaż zbiera ona same pozytywne recenzje. W planach na razie mam "Nadzieję", a po niej może i na kolejne pozycje z dorobku tej pisarki się skuszę?:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Od jakiegoś czasu mam ochotę na zapoznanie się z twórczością Katarzyny Michalak. Często natykam się na recenzje jej powieści, więc w końcu przydałoby się, abym przekonała się czy jej książki przypadną mi do gustu. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Niestety, nie przepadam za książkami o takiej tematyce. Rzadko czytuję.

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie przepadam za tego typu książkami, tym bardziej, że nasłuchałam się też nieprzychylnych komentarzy na temat książek tej autorki.

    OdpowiedzUsuń
  15. Tego typu powieści raczej nie trafiają w mój gust. Jednak o tej serii słyszałam wiele, dlatego nie wątpię, że jak będę miała okazję to się zapoznam z tym cyklem :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze, szczególnie krytyczne. Odpowiadam na nie, oczywiście jeżeli mam coś do powiedzenia na dany temat;)

Copyright © 2014 Miros de carti. Blog o książkach , Blogger