Opowiadanie jest dostępne w serwisie Horror Online KLIK



A teraz kilka ogłoszeń.
- Za tydzień nie będzie Ponurych Poniedziałków. Pojawi się za to kolejna odsłona Trzynastu linków (w końcu to będzie poniedziałek trzynastego)
- Założyłam konto na instagramie. Ale nie wrzucam tam zdjęć jedzenia, ani nawet zdjęć książek. Przynajmniej na razie. Gdyby ktoś był zainteresowany, niech powędruje tutaj.
- Krakowskie targi książki. Ktoś coś?
______________
Źródło zdjęcia: http://www.pinterest.com/pin/335096028496551992/
Szukaliście kiedyś pracy? Zdarzyło się Wam trafić na nieuprzejmych, przemądrzałych lub po prostu niezbyt inteligentnych pracodawców? W takiej sytuacji jest główny bohater tego opowiadania. Po kilku miesiącach intensywnych poszukiwań, po setkach rozmów kwalifikacyjnych, które zakończyły się porażką (niekoniecznie z winy absolwenta) można... no właśnie, co byście zrobili?
Tekst dotyczy czterech kolejnych rozmów kwalifikacyjnych, w których brał udział tytułowy absolwent. Przybrały one dosyć nieoczekiwany obrót...
Nie chcę zdradzać więcej. Opowiadanie jest krótkie i po w miarę spokojnej pierwszej połowie przechodzimy do klimatów rodem z filmów gore. To może zaskoczyć niektórych czytelników (i teraz zepsułam niespodziankę)
Jak może niektórzy pamiętają, nie mam zbyt dobrych doświadczeń z polskimi współczesnymi opowiadaniami grozy (szczególnie jeśli chodzi o korektę). Tekst Michała Galczaka jest pozytywnym wyjątkiem - styl autora jest dobry, opowiadanie nie przeraża błędami stylistycznymi czy interpunkcyjnymi. Jak miło.
Można się trochę "przyczepić" do nierealności opisywanych wydarzeń. Ale czy jest to uzasadniony zarzut w stosunku do horroru, w dodatku zawierającego elementy groteski? Chodziło raczej o wyładowanie frustracji autora (i możliwość identyfikowania się z nim czytelników), a nie o stworzenie wiarygodnego pod wszystkimi względami tekstu.
Opowiadanie zasługuje na polecenie. Nie zachwyciło mnie (lubię trochę inne klimaty), ale z pewnością jest godne uwagi. Mam tylko nadzieję, że nie macie takich doświadczeń, jak główny bohater tekstu!
Moja ocena: 4,5/6
Oby dyskusja w komentarzach nie zamieniła się w narzekanie, jak to ciężko teraz znaleźć pracę. Uwierzcie, mam już tego dosyć;)
Źródło zdjęcia: http://www.pinterest.com/pin/335096028496551992/