Ponure Poniedziałki: Ray Bradbury "Naznaczona ogniem"

Opowiadanie pochodzi ze zbioru "Pazdziernikowa kraina" (C&T, 2009)
"Przez długi czas stali w oślepiającym blasku słońca, obserwując jaśniejące cyferblaty swoich staroświeckich zegarków na łańcuszku, choć cienie chwiały się, słaniały im u stóp, a pod przewiewnymi letnimi kapeluszami pełzły strużki potu"
Dwóch staruszków wpatrujących się w drzwi pewnej kamienicy w upalny, letni dzień. Na kogo czekają? Czy to umówione spotkanie? A może mają zamiar śledzić tę osobę? Co mają z tym wszystkim wspólnego wysokie temperatury oraz narastająca wściekłość? I co się stanie, kiedy termometr wskaże 33 stopnie Celsjusza?

Ponieważ zaczął się wrzesień, postanowiłam wrócić do kojarzącego się z jesienią zbioru opowiadań Raya Bradbury'ego. I zaskoczyło mnie w nim opowiadanie pasujące bardziej do wakacji - o upale oraz o tym, jak działa on na ludzi. Wiadomo przecież, że zbyt wysokie temperatury mogą mieć wpływ na bardziej agresywne zachowania, co potwierdzają badania współczesnych psychologów. Ale już Szekspir pisał, że w tak gorące dni krew nie jest lodem. Nie należy się więc dziwić głównym bohaterom "Naznaczonej ogniem", że są dosyć zaniepokojeni zachowaniem obserwowanej przez nich kobiety. Jeden z nich chce za wszelką cenę zapobiec mogącemu się zdarzyć nieszczęściu. Tylko... czy mu się to uda? I kto w całej tej historii będzie prawdziwym agresorem?


Bardzo lubię opowiadania Bradbury'ego. Nie musiał epatować brutalnością, żeby stworzyć niezwykły, mroczny nastrój swoich tekstów. Tak jak i tutaj. Z pozoru w opowiadaniu nie dzieje się nic, co mogłoby przerażać: ot, wściekła na cały świat kobieta i dwóch staruszków, którzy uparli się, żeby ją śledzić. To brzmi nawet zabawnie. Gdyby nie to, że do końca nie wiemy, co konkretnie złego może się stać. Za to przeczuwamy, że coś wydarzy się na pewno. 

Muszę sobie dozować teksty tego autora. Niektóre są dla mnie niezwykle przygnębiające. Jednak ich ponury klimat i piękny, literacki język (a także tytuł całego zbioru;) sprawiają, że są one świetną lekturą na jesień. Która - przynajmniej dla mnie - rozpoczęła się już z początkiem września;)

Moja ocena: 5/6

Opowiadanie przeczytane w ramach wyzwania "Klasyka horroru 2"
http://przestrzenie-tekstu.blogspot.com/2016/12/klasyka-horroru-2-wyzwanie-czytelnicze.html
____________________
Zródło zdjęcia:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszystkie komentarze, szczególnie krytyczne. Odpowiadam na nie, oczywiście jeżeli mam coś do powiedzenia na dany temat;)

Copyright © 2014 Miros de carti. Blog o książkach , Blogger