Ponure Poniedziałki: Guy de Maupassant "Horla"

Opowiadanie pochodzi ze zbioru "Horla i inne opowiadania" (1961), można je też przeczytać online TUTAJ

Główny bohater opowiadania prowadzi pamiętnik. Z tego właśnie dziennika dowiadujemy się o wszystkim, co mu się przydarzyło i jak z normalnego młodego mężczyzny stał się zastraszonym, na wpół oszalałym człowiekiem. A wszystko przez pewien brazylijski statek, przepływający kiedyś niedaleko jego domu. A raczej przez niewidzialnego pasażera tego właśnie okrętu...

Uczucie obecności drugiej istoty, znikająca woda z karafki, nagłe osłabienie głównego bohatera, przedmioty, które same się poruszają... Czy to jakiś duch, który postanowił nagle kogoś prześladować i przejąć władzę nad jego ciałem (są momenty, w których mężczyzna nie jest w stanie zrobić nic z własnej woli, tylko postępuje według rozkazów niewidzialnego prześladowcy)? A może jakaś inna nadnaturalna istota? Kto to wie...

Ten tekst ma trzy wersje, które autor stworzył w latach 1886-1887. Pierwsza ma postać listu głównego bohatera do znajomego lekarza. Narratorem kolejnej jest lekarz, opiekujący się mężczyzną nękanym przez tajemniczą istotę. Trzecia (ta, którą sama czytałam) jest w formie pamiętnika tego właśnie mężczyzny. Początkowo nie zamierzałam poprzestać na tylko jednej wersji opowiadania, muszę jednak przyznać że sposób narracji i refleksje mężczyzny znużyły mnie tak bardzo, że zrezygnowałam. 

Trochę szkoda, bo sama fabułą jest naprawdę interesująca: niewidoczna postać prześladująca pewnego człowieka, jego rozpaczliwe próby odkrycia, kim lub czym ona jest, a następnie pozbycia się jej... A w to wszystko wplecione wiejskie legendy i opowieści o seansach hipnotycznych. 

Niektórzy badacze uważają, że na fabułę opowiadania miała duży wpływ choroba autora. Maupassant cierpiał bowiem na schizofrenię, co było widoczne już w momencie pisania "Horli". Inni natomiast twierdzą, że pewne wątki pojawiły się tam w wyniku zainteresowania pisarza hipnozą i jej wpływem na zachowanie człowieka. Jakkolwiek było, sam tekst naprawdę zasługuje na uwagę. Zwłaszcza postać Horli, owego niematerialnego bytu, nękającego głównego bohatera. Czy to duch? Kolejne ogniwo w łańcuchu ewolucji, byt doskonalszy od człowieka, który wkrótce całkowicie go zastąpi? A może istota pozaziemska...? Interpretacji może być wiele. Jaka jest Wasza?

Moja ocena: 4,5/6

Opowiadanie przeczytane w ramach wyzwania "Klasyka horroru 2"
https://przestrzenie-tekstu.blogspot.com/2016/12/klasyka-horroru-2-wyzwanie-czytelnicze.html

________________________
Zródło zdjęcia: https://pl.wikipedia.org/wiki/Horla#/media/File:Horla-Apparition.png

3 komentarze:

  1. Bardzo ciekawe są te przypuszczalne schizofreniczne powiązania i wpływywpywy spiritystyczno-hipnotyczne. Ale siłą tego opowiadania chyba jest głównie ta niepewność i symboliczność znaczenia tej istoty:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeszcze nie czytałam, muszę to nadrobić. :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze, szczególnie krytyczne. Odpowiadam na nie, oczywiście jeżeli mam coś do powiedzenia na dany temat;)

Copyright © 2014 Miros de carti. Blog o książkach , Blogger