11/07/2018 02:18:00 PM

Tetsuya Honda "Przeczucie"


Autor: Tetsuya Honda
Tytuł: "Przeczucie"
Tytuł oryginału: ストロベリーナイト ("The Silent Dead")
Wydawnictwo: Znak Literanova
Rok wydania: 2017
Liczba stron: 352

Czy wciąż się boisz... upalnych letnich nocy?
W Tokio zostają znalezione ludzkie zwłoki. Okaleczone, owinięte niebieską folią, wciśnięte w żywopłot. Czyżby sprawca porzucił ciało nie dokończywszy dzieła? A może to było celowe działanie i chodziło o to, żeby ktoś szybko odnalazł makabryczny "pakunek"? Do sprawy zostaje przydzielona między innymi komisarz Reiko Himekawa ze swoim zespołem. Reiko to bystra i utalentowana młoda kobieta, która bardzo szybko wspina się po szczeblach kariery. Ma niesamowity zmysł, umożliwiający jej błyskawiczne łączenie faktów oraz wyciąganie wniosków nawet z pozornie ze sobą nie związanych wydarzeń. I chociaż w pracy idzie jej świetnie (nawet pomimo tego, że musi zmagać się z przytykami odnośnie swojego wieku i płci), to w życiu osobistym nie jest już tak różowo. Reiko, jak na bohaterkę kryminału przystało, zmaga się z tragicznymi wydarzeniami ze swojej przeszłości. Ta pozornie silna kobieta do tej pory nie może zapomnieć pewnej dusznej, letniej nocy sprzed lat. Co się wtedy wydarzyło? Jak przebiegnie obecne śledztwo? I czy sprawca ograniczy się tylko do jednej ofiary?

To było moje pierwsze spotkanie z japońskim kryminałem. Nie mam zupełnie porównania i ciężko mi stwierdzić, na ile "Przeczucie" jest rzeczywiście japońskie, a na ile autor uczynił je bardziej strawnym dla zachodniego czytelnika. Zdziwieniem dla nas może być na przykład fakt, że hierarchia w tamtejszej policji jest tak istotna. Oraz że policjanci dojeżdżają na miejsce przestępstwa metrem;) Ale w swojej istocie "Przeczucie" opowiada o tym samym, co wiele czytanych już przeze mnie kryminałów - o sprawie makabrycznego zabójstwa oraz o żmudnym śledztwie, mającym na celu wytropienie sprawcy. 


Niektórych powieść Hondy znudziła. Trochę się im nie dziwię. Opisy mozolnej, policyjnej roboty, przesłuchań kolejnych świadków czy zapoznawanie czytelnika z zasadami funkcjonowania japońskiej policji nie wszystkim się spodobają. Ale w drugiej części książki akcja zdecydowanie przyśpiesza. I prowadzi do finału, który... z jednej strony był dosyć przewidywalny, a z drugiej bardzo mi się podobał dzięki pewnemu rozwiązaniu zastosowanemu przez autora. Chciałabym jednak uniknąć tutaj zdradzania zakończenia. 

Najważniejsza tutaj jest postać Reiko. To dobra policjantka, która dzięki tytułowym przeczuciom jest w stanie osiągnąć bardzo dobre wyniki w śledztwie i szybko złapać przestępców. To jej dar i to dzięki niemu (a także swojej ciężkiej pracy) zaszła tak daleko. Ale pewnie nic z tego by się nie wydarzyło, gdyby nie upalna letnia noc sprzed lat, o której prawdę poznajemy w trakcie lektury. Zastanawiam się, jak zmienia się postać Reiko na przestrzeni całego cyklu książek (bo "Przeczucie" to pierwsza powieść z tą bohaterką). 

Pomysł Strawberry Night, o którym więcej przeczytacie już w samej książce, był wyjątkowo makabryczny. Zestawienie go z powierzchownością Japończyków - przestrzegających zasad, szanujących innych, bardzo ułożonych - stanowi szczególny kontrast i tylko zwiększa brutalność niektórych scen. To jedna z mocniejszych stron całej powieści. 

Podsumowując: akcja nie zawsze pędzi w zawrotnym tempie, a bardziej doświadczeni czytelnicy mogą w trakcie lektury nabrać pewnych podejrzeń co do śledztwa, ale... i tak polecam ten kryminał miłośnikom gatunku. Dobrze czasem sięgnąć po coś innego, niż literatura europejska czy amerykańska, do których jesteśmy już tak przyzwyczajeni. Myślę, że czytanie o śledztwie toczącym się w Kraju Kwitnącej Wiśni będzie niezwykle interesującym doświadczeniem. 

Moja ocena: 4,5/6
______________________
Źródła zdjęć: 
1. Moje
2. Photo by Thomas Ribaud on Unsplash

3 komentarze:

  1. Jakiś czas temu często tę książkę widywałam na blogach - nie zdecydowałam się wtedy na lekturę. I nie mogę napisać, że teraz nagle koniecznie chcę ją przeczytać, ale przyznaję, że zasiałaś we mnie ziarno zaciekawienia - między innymi główną bohaterką.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem zaledwie na początku swojej drogi z kryminałem ale myślę że może być to coś dla mnie :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj, nie słyszałam o tej powieści ani o tym autorze, ale naprawdę mnie zainteresowałaś, tym bardziej, że akcja powieści dzieje się w Kraju Kwitnącej Wiśni :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze, szczególnie krytyczne. Odpowiadam na nie, oczywiście jeżeli mam coś do powiedzenia na dany temat;)

Copyright © 2016 Miros de carti. Blog o książkach , Blogger