środa, 5 marca 2014

Hakan Nesser "Kobieta ze znamieniem"




Autor: Hakan Nesser
Tytuł: "Kobieta ze znamieniem"
Tytuł oryginału: "Kvinna med fodelsemarke"
Wydawnictwo: Czarna Owca
Rok wydania: 2013
Liczba stron: 328



Zabito mężczyznę w średnim wieku. Ofiara otrzymała cztery strzały - dwa w klatkę piersiową, dwa w krocze. Podobno kilka dni przed morderstwem mężczyzna zaczął odbierać dziwne telefony. W słuchawce nie było słychać żadnego głosu, tylko muzykę. Starą piosenkę, kojarzącą się niejasno z jakimś wydarzeniem z przeszłości. Niedługo po tym dochodzi do kolejnej zbrodni, której okoliczności są bardzo podobne. Komisarz Van Veeteren, wraz z innymi policjantami, stara się złapać sprawcę. Nie jest to jednak proste, kiedy nie ma prawie żadnych śladów.

To moje pierwsze spotkanie z Hakanem Nesserem. Niezbyt udane. Zaczynanie lektury od 4 części serii nigdy nie jest najlepszym pomysłem, ale i sama książka pozostawia dużo do życzenia. Zacznijmy jednak od zalet, a raczej od jednej zalety: Van Veeteren - marudny, ironiczny, nieuprzejmy. Dokładnie tak, jak ja;) Polubiłam go, chociaż nie otrzymałam o tej postaci zbyt wielu informacji.
"Van Veeteren przełamał wykałaczkę. Wyglądał na dość zadowolonego. To znaczy na tyle, na ile mógł sobie teraz na to pozwolić, a za bardzo nie mógł. Mimo to Reinhart zauważył jego minę.
- Co z tobą? - zapytał. - Źle się czujesz?"
Teraz wady. Sprawcę poznajemy już na początku - co nie jest złym pomysłem - motyw zostaje wyjaśniony pod koniec powieści. Jest on jednak oczywisty i naprawdę nietrudno się go domyślić. Przy okazji wychodzi na jaw ignorancja (albo brak wyobraźni) policjantów. Każda ofiara - mężczyzna - otrzymuje strzały w krocze. I nikomu nie przyszło do głowy, że sprawcą może być kobieta. Serio...?
Kolejnym słabym punktem jest kreacja bohaterów. O ile motywy morderczyni są zrozumiałe, a ona sama przedstawiona w miarę dokładnie (ale nie tak dobrze, jak np. przestępcy u Mankella), to reszta postaci wypada bardzo blado. Trochę wyróżnia się Van Veeteren. Inni zlewają się w jeden, mało interesujący tłum.


Myślę, że "Kobieta ze znamieniem" to średni kryminał. Sam pomysł na fabułę jest ciekawy, choć mało oryginalny. W powieści brakuje bohaterów, których naprawdę można polubić, bądź takich, którzy mogliby zaintrygować. Może oprócz wspomnianego już komisarza. Brak też napięcia. Zakończenie nieco to rekompensuje. Jednak to za mało. 
Książka może spodobać się miłośnikom Hakana Nessera. Inni (w tym ja) zrobiliby lepiej, gdyby na początku sięgnęli po inną jego powieść.

Moja ocena: 4/6
______________________
Źródła zdjęć:
1. http://s.lubimyczytac.pl/upload/books/184000/184014/159817-155x220.jpg
2. unsplash.com

15 komentarzy:

  1. Chciałabym przeczytać książkę Nessera, ale właśnie ostatnio trafiam na recenzje, które są bardzo oszczędne w chwaleniu tego pisarza. I trochę mój zapał ostygł, bo przeciętnych kryminałów czytałam już sporo i jednak wolałabym trafiać na te lepsze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, jak jest z innymi jego książkami... ale ta naprawdę średnio mi się spodobała. Podobno ten drugi cykl (o inspektorze Barbarottim) jest lepszy.

      Usuń
    2. To możliwe, że zacznę od tego drugiego cyklu.

      Usuń
  2. Nie mam teraz ochoty na średni kryminał. Kiedyś czytałam po kolei, jak leci, ale poczułam przesyt tym gatunkiem i dlatego teraz wybieram tylko te najwyższej oceniane.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nesser mnie do siebie nie przekonał. Czytałam trzy pierwsze części, z czego dwie mi się niezbyt podobały. Chyba z następnymi częściami dam sobie spokój.
    Zapraszam na konkurs:
    http://gosia72.blogspot.com/2014/03/zielono-mi-konkurs-na-wczesna-wiosne.html

    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie słyszałam o niej jeszcze, ale bardzo ciekawa recenzja i w najbliższym czasie muszę zajrzeć.

    Pozdrawiam,
    W.

    OdpowiedzUsuń
  5. Na razie w planach mam inne kryminały, ale o książkach tego pana słyszałam. Może kiedyś do nich zajrzę.

    OdpowiedzUsuń
  6. Czyli, od której książki powinnam zacząć? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od pierwszej, czyli od "Nieszczelnej sieci"?;)

      Usuń
  7. Też tak pomyślałam. Niezły kryminał, choć jak to mówią "szału nie ma, d*py nie urywa" ;) Czyta się bardzo szybko, i fajnie, ale jednak brak jakiegoś takiego... czegoś. Czytadło, takie... można to porównać do filmów telewizyjnych. Obejrzeć można. I to było też i moje pierwsze spotkanie z Nesserem (i póki co ostatnie, bo coś nie mam po drodze). Choć nie twierdzę, że nie sięgnę ponownie, bo czytało się lekko, ale nie spieszy mi się. Z tym kroczem to też się zastanawiałam. Mylone tropy - dobre dla amatorów. Osoby, które lubują się w kryminałach, takie "Kobiety ze znamieniem" to zjadają na śniadanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po takim śniadaniu nadal jestem głodna... A tego nie lubię;)

      Usuń
  8. Witaj!
    Chciałabym serdecznie zaprosić do udziału w moim autorskim czytelniczym wyzwaniu pt. KLUCZNIK.
    W skrócie - polega ono na czytaniu książek posiadających zaproponowane comiesięczne kluczniki, czyli hasła-klucze.
    Szczegóły tutaj: http://recenzjeami.blogspot.com/2014/03/wyzwanie-czytelnicze-klucznik.html
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Zaczynanie od którejś części z kolei rzeczywiście nie wydaje się najlepszym pomysłem. Może sięgnę kiedyś po inną powieść tego autora. ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam na razie na oku sporo innych tytułów w tym klimacie więc po ten tytuł prędko nie sięgnę - jeśli w ogóle :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mi też ten autor średnio podszedł swoim kryminałem, ale może jeszcze po coś sięgnę.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze, szczególnie krytyczne. Odpowiadam na nie, oczywiście jeżeli mam coś do powiedzenia na dany temat;)